Wśród klientów Qumulo znajduje się m.in. wytwórnia Walta Disneya. System wykonuje 7,7 mld operacji na godzinę i przechowuje ponad 5 mld plików. To parametry, które robią wrażenie, lecz Weka IO próbuje zawiesić poprzeczkę jeszcze wyżej. Założony pięć lat temu w Izraelu startup skupia coraz większą uwagę branżowych ekspertów, konkurentów oraz funduszy inwestycyjnych. Te ostatnie wspomogły Weka IO dotąd 66,7 mln dol. Co ciekawe, w izraelską firmę zainwestowały również m.in.: HPE, Seagate, Western Digital czy Nvidia. Sztandarowym produktem startupu jest platforma Matrix, równoległy system plików zapewniający dostęp do danych współużytkowanych przez klaster. Można go uruchamiać na serwerze lub platformie hiperkonwergentnej w sieci Ethernet bądź InfiniBand. Architektura systemu umożliwia tworzenie tysięcy rozproszonych węzłów obliczeniowych, wykonywanie milionów operacji wejścia/wyjścia na sekundę oraz obsługę petabajtów danych. Weka IO w pierwszych wersjach wykorzystywała dyski SSD z interfejsem SATA oraz SAS, niemniej począwszy od Matrix v3 bazuje na standardzie NVMe over Fabrics.

Opóźnienia w naszym systemie są dziesięciokrotnie mniejsze aniżeli w najszybszych macierzach all-flash – podkreśla Liran Zvibel, CEO i współzałożyciel Weka IO.

Weka IO sprzedaje swoje rozwiązania za pośrednictwem partnerów, w tym również w modelu OEM. Startup współpracuje z HPE, Super Micro oraz Penguin Computing.
– Nie ukrywam, że do wyboru partnerów podchodzimy selektywnie. Nie zależy nam na tym, żeby mieć ich jak najwięcej. Szukamy firm, które potrafią poruszać się w tym dość specyficznym obszarze rynku – mówi Liran Zvibel.

All-flash w modelu usługowym

W I kw. 2019 r. przychody ze sprzedaży macierzy all-flash wyniosły 2,47 mld dol., co oznacza 17,5-proc. wzrost w ujęciu rocznym. Producenci mają powody do radości, aczkolwiek nie zamierzają zwalniać tempa i próbują dotrzeć do klientów z nową ofertą w modelu subskrypcyjnym. Szczególnie ciekawa jest nowa inicjatywa Tech Daty. Dystrybutor wspólnie z firmą Kaminario wprowadził na rynek amerykański usługę Storage as a Service przeznaczoną do obsługi krytycznych aplikacji biznesowych.

Jeszcze do niedawna model funkcjonowania naszego biznesu był dość prosty. Realizowaliśmy kontrakt, a potem wystawialiśmy fakturę na 5 mln dol. To zaczyna się zmieniać, coraz częściej rozkładamy tę kwotę na kilka miesięcy albo jeszcze dłuższy okres. Musimy dostosowywać się do nowych realiów i budować globalny biznes bazujący na usługach – tłumaczył John O’Shea, Senior Vice President, Global Lifecycle Management w Tech Dacie.

Tech Data wybrała Kaminario, bo chce odciążyć firmy technologiczne od kompleksowych usług związanych z zarządzaniem cyklem życia produktów i obsługą klientów. Taka strategia umożliwi mniej znanym, lecz dobrze rokującym producentom skoncentrowanie się na rozwoju produktów. Wprawdzie marka Kaminario jest w Polsce nieznana, niemniej działa na światowym rynku od 2008 r. Producent jeszcze do niedawna rywalizował z Pure Storage czy Solid Fire o palmę pierwszeństwa wśród startupów projektujących macierze all-flash. Losy wymienionych firm potoczyły się różnie. Kaminario porzuciło tradycyjną sprzedaż sprzętu na rzecz modelu subskrypcyjnego.

Rozwiązanie Storage as a Service łączy prostotę i sprawność chmury publicznej z wydajnością systemu pamięci masowej przeznaczonej dla wymagających użytkowników biznesowych. Współpraca z Tech Datą umożliwia nam zastosowanie elastycznego modelu sprzedaży – mówi Dani Golan, CEO i założyciel Kaminario.

W podobnym kierunku jak Tech Data i Kaminario zmierza StorOne, startup założony przez Gaola Naora. Przedsiębiorca dziewięć lat temu sprzedał IBM-owi Storwize za 140 mln dol. Wyróżnikiem macierzy tej marki była funkcja kompresji zapewniająca optymalizowanie wykorzystania przestrzeni dyskowej. Gaol Naor nadal zamierza odchudzać systemy pamięci masowej, choć w nieco innym zakresie. Oprogramowanie TRU (Total Resource Utilization) ma do minimum ograniczyć liczbę urządzeń i nośników przeznaczonych do obsługi i przechowywania danych.

Poświęciliśmy na ten projekt osiem lat, uzyskaliśmy ponad 50 patentów. Ze zdziwieniem patrzę na niektóre startupy, które po 18 czy 24 miesiącach prac nad produktem ogłaszają, że mają innowacyjne rozwiązanie. To nie innowacja, lecz co najwyżej integracja – zżyma się Gaol Naor, dyrektor generalny StorOne.

Oprogramowanie TRU obsługuje fizyczne serwery oraz urządzenia wirtualne. Testy przeprowadzone przez StorOne pokazują, że użycie kilku dysków SAS SSD umożliwia uzyskanie setek tysięcy IOPS, natomiast zainstalowanie kilku modułów NVMe pozwala przekroczyć milion IOPS. Startup niedawno uruchomił sprzedaż pamięci masowej all-flash w formie usługi, instalując system w siedzibie użytkownika.

Miesięczna opłata wynosi 999 dol. za 18 TB pojemności i 150 tys. IOPS. Przy czym usługodawca korzysta z funkcji dostępnych w systemach korporacyjnych. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że obniżymy wysokość abonamentu, ponieważ ceny pamięci flash cały czas spadają. Po sześciu latach sprzęt staje się własnością klienta – dodaje Gaol Naor.

Niewykluczone, że nowe usługi umożliwią rodzimym integratorom zdobycie klientów, którzy obecnie narzekają na zbyt wysokie ceny macierzy all-flash. Choć z drugiej strony trudno spodziewać się gwałtownej ekspansji tego modelu biznesowego – przyczynia się on bowiem do spadku przychodów z tradycyjnej sprzedaży, a także rodzi wydatki związane z pozyskaniem i utrzymaniem subskrybentów. Jednak niektórzy eksperci, w tym John O’Shea, uważają, że jest to droga, od której nie ma odwrotu.