Liczymy na prymat w Czechach i Słowacji

Petr Janda,

CEO Veracomp Czech Republic and Slovakia

 

 

Jaką rolę odgrywa Veracomp na czeskim i słowackim rynku IT?

Zacznę od tego, że minione trzy lata były dla nas bardzo udane. Według naszych prognoz w 2018 r. przychody Veracompu na rynku czeskim wyniosą 27 mln euro, co oznacza 83-proc. wzrost w ujęciu rocznym, na Słowacji podwoimy przychody z 2017 r. i wygenerujemy obroty na poziomie 6 mln euro. W obu państwach koncentrujemy się na czterech segmentach rynku: cyberbezpieczeństwie, rozwiązaniach open source, produktach sieciowych – w tym dla data center, oraz unified communications. W pierwszych dwóch obszarach posiadamy najwyższe kompetencje spośród wszystkich dystrybutorów działających w Czechach i na Słowacji. Obecnie jesteśmy trzecim dystrybutorem VAD w obu tych krajach, aczkolwiek naszym celem jest druga lokata na koniec 2020 r. i sięgnięcie po prymat w 2024.

W jaki sposób zamierzacie osiągnąć ten ambitny cel?

Bardzo dużo inwestujemy w budowanie niespotykanej w innych firmach kultury bazującej na wolności i odpowiedzialności. Robimy to, aby być atrakcyjnym pracodawcą i pozyskiwać najlepszych ludzi na rynku, co przy bardzo niskiej stopie bezrobocia w Czechach nie jest łatwym zadaniem. Kolejna ważna kwestia związana jest z zapewnianiem wysokiej jakości dostarczanych usług. Oczywiście musimy też cały czas inwestować w nowe produkty.

Czesi znani są ze swojego patriotyzmu lokalnego. Czy dla partnerów ma znaczenie, że jesteście polską firmą?

Veracomp zarówno w Czechach, jak i na Słowacji jest postrzegany jako bardzo stabilny, profesjonalny dystrybutor z wartością dodaną. Nasze więzi z integratorami są w dużej mierze oparte na osobistych relacjach. Oczywiście wiedzą oni, że spółka matka wywodzi się z Polski, ale jesteśmy dla nich jak lokalna firma. Największą wartością są wspaniali ludzie, którzy pracują  w czeskim i słowackim oddziale Veracompu.