– Takie firmy najczęściej wciąż wykorzystują sieci przewodowe. Są za duże na sieć WLAN z jednym punktem dostępowym, a ciągle często nie wierzą w potencjał skali, który uwolni Wi-Fi w ich biurze. Można je już jednak zarażać nowościami w zakresie organizacji pracy, a więc rozwiązaniami audio- i wideokonferencyjnymi. Często potrzebują też projektora – tłumaczy Mariusz Kochański.

Jeśli zaś chodzi o firmy zatrudniające do 10 osób, to rolę informatyka pełni tam sam właściciel albo osoba przez niego wskazana do bieżących zakupów. Standaryzacja używanego sprzętu i oprogramowania jest niewielka, za to poziom wykorzystania modelu BYOD zwykle wysoki. Dlatego w tym przypadku specjaliści są zdania, że szczególne szanse na sukces mają outsourcerzy, który oferują za niewygórowaną cenę masową usługę zaspokajającą konkretne potrzeby osób korzystających z BYOD. Przy czym popularne w tej grupie są rozwiązania bezprzewodowe i komputery firmy Apple. 

Potrzeby niewiele się różnią

Należy zwrócić uwagę, że poszczególne branże i związane z ich działalnością siedziby firm wymagają odmiennego podejścia do strategii wdrażania rozwiązań sieciowych. Przykładowo, będzie ona różnić się w przypadku kilkupiętrowego hotelu i zakładu produkcyjnego. Jednakże są na rynku rozwiązania uniwersalne, także w wymiarze kosztowym. To narzędzia w chmurze, elastycznie dopasowujące się do określonych wymagań, warunkowanych przestrzenią i specyfiką konkretnego przedsiębiorstwa.

– Oczywiście są także branże, których specyfika i obostrzenia wymagają zastosowania innych rozwiązań, jednak w większości przypadków systemy działające w chmurze zapewniają wymaganą elastyczność – mówi Maciej Flak.

Zdarzają się również wdrożenia polegające na tym, że mała firma jest po prostu mniejszą w skali wersją większej firmy. Wszystko zależy od potrzeb i możliwości klienta, w tym od tego, czy ma osobę przeznaczoną do obsługi infrastruktury IT. Niektórzy specjaliści są zdania, że na przykład w przypadku polityki bezpieczeństwa sieci, wymagania w różnych branżach w sektorze MŚP mogą być dość zbliżone.

– Ważne jest odizolowanie sieci dla pracowników od sieci dla gości, a także wyodrębnienie systemu dozoru wizyjnego. Branża HoReCa może mieć dodatkowe wymagania, związane z większą liczbą użytkowników korzystających w jednym czasie z tej samej sieci i możliwym dużym ich zagęszczeniem, chociażby w salach konferencyjnych – mówi Robert Gawroński, SMB Channel Manager w TP-Linku.

Ponadto sieć bezprzewodowa może zapewniać różne rodzaje zabezpieczeń. Przykładowo, system ze stroną powitalną (z regulaminem korzystania z usługi lub treścią reklamową), uzupełniony o kody jednorazowe (vouchery), dzięki czemu w hotelach i obiektach gastronomicznych zyskuje się większą kontrolę na urządzeniami podłączonymi do działających tam sieci.

I chociaż każdy segment rynku ma swoją specyfikę, to wszystkie mają zazwyczaj podobne potrzeby, w tym zapewnienie ochrony danych osobowych, które są przechowywane w ich sieciach. Zawsze też chodzi o zapewnienie wydajnej i bezpiecznej sieci przewodowej, a także bezprzewodowej dla pracowników lub gości.

– Dostępne na rynku urządzenia, stworzone z myślą o obsłudze klienta biznesowego, są zazwyczaj tak skonstruowane, by zapewniać elastyczną konfigurację, którą można dopasować nawet do specyficznych wymogów – mówi Aleksander Styś.