Ścisk na rynku smartfonów

Zarówno LG, jak i Asus mocno odczuły przetasowania w segmencie komórek (Asus dodatkowo wycofał się ze sprzedaży tabletów i odczuł słabszą koniunkturę na pecety). A na rynku smartfonów doszło do silnej koncentracji. Samsung i Huawei kontrolują 2/3 sprzedaży w Polsce. Mają ogromne budżety marketingowe i oferują partnerom warunki finansowe, które mniejszym producentom jest trudno przebić.

Po uwzględnieniu Apple’a, Xiaomi i Motoroli okazuje się, że pięciu czołowych graczy sprzedaje 87 proc. wszystkich smartfonów w Polsce. Margines, który w pierwszym kwartale br. wynosił 13 proc., stale się zmniejsza. LG z pewnością potrafi wyprodukować dobre telefony, ale gorzej radzi sobie z ich sprzedażą: do problemu z przestrzenią rynkową dochodzą jeszcze opóźnienia premier względem konkurencji i wysokie ceny w porównaniu z innymi produktami. Szansą dla Asusa i LG mogą być w tym roku amerykańskie sankcje wobec Huawei, zwłaszcza zapowiadana utrata dostępu do aplikacji Google’a, ale na to samo może liczyć nowy gracz na polskim rynku – Oppo.

Co gryzie dystrybutorów

Trzeci pod względem skali spadek wśród firm z pierwszej pięćdziesiątki (jego wysokość oszacowaliśmy na 22 proc.) dotyczył dystrybutora Nelro Data. Spółka wpadła w potężne tarapaty w wyniku prowadzenia ryzykownej działalności brokerskiej. Śledztwo prowadzone przez warszawską prokuraturę ujawniło pod koniec 2018 r. fikcyjny obrót w poprzednich latach skutkujący wyłudzeniami VAT. Straty Skarbu Państwa i innych podmiotów oszacowano na co najmniej 70 mln zł. Do aresztu trafił prezes Nelro i dwóch członków zarządu, a do firmy wszedł syndyk. Już wiadomo, że Nelro się nie podniesie: w marcu br. postępowanie restrukturyzacyjne na wniosek zarządcy zostało umorzone.

W pierwszej pięćdziesiątce poza Nelro Data znalazło się jeszcze 15 innych dystrybutorów, z których dziewięciu odnotowało spadek przychodów. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje znajdujący się na 11. pozycji listy największych firm IT Action (w 2018 r. 1,16 mld zł przychodu, spadek o 3 proc.). Spółka, która w 2015 r. osiągnęła 4,25 mld przychodu, była w „Computerworld TOP200 2016” największą firmą w rankingu. W kolejnych dwóch latach zanotowała jednak dramatyczne spadki przychodów (w 2017 r. o połowę, czyli gigantyczną sumę 1,2 mld zł), popadła w ogromne zadłużenie, a skarbówka zarzuciła jej szereg nieprawidłowości w rozliczaniu VAT – część tych zarzutów oddalił sąd. Wydaje się, że teraz Action staje na nogi: uzgodnił z wierzycielami warunki spłaty długów, kończy okres sanacji, a 3-proc. spadek przychodów w 2018 r. należy potraktować jako niezłą prognozę na przyszłość. Spółka nie może raczej liczyć na powrót do rynkowej dominacji, ale ustabilizowanie w kolejnych latach przychodów w przedziale 1–1,5 mld zł wydaje się być w jej zasięgu.

Waga ciężka coraz cięższa

Na setnym miejscu wśród największych przedsiębiorstw informatycznych w Polsce znalazło się Dimension Data. Jego przychody przekroczyły 108 mln zł. Pięć lat temu w wydaniu „Computerworld TOP200” z 2014 r. takie przychody gwarantowałyby nie setną, ale 70. pozycję. Pierwszą setkę zamykała wtedy firma ATM. Żeby uplasować się na tym miejscu, wystarczyły jej przychody w wysokości 58 mln. Dziś, żeby znaleźć się na setnej pozycji, trzeba było niemal podwoić ten wynik. Przychody w wysokości 58 mln w tej edycji dawałyby dopiero 153 miejsce.