Również zdaniem Przemysława Tokarskiego, menedżera produktu Fibaro w Actionie, usługodawcy i firmy wrażające systemy powinni myśleć o inteligentnych domach w szerszej perspektywie.

Dziś smart home to nie tylko otwieranie bramy czy odsłanianie żaluzji, ale też oferowanie komplementarnych instalacji i integracja wszystkich systemów, w tym również fotowoltaiki, pomp ciepła czy systemów ochrony budynków. To również zdalne monitorowanie i utrzymywanie sprawności całego systemu, a także zdalne reagowanie na usterki, co jest wygodne dla samego instalatora i klienta – podsumowuje Przemysław Tokarski.

 

Smart home cześcią smart living

Integratorzy powinni wziąć pod uwagę, że smart home jest elementem szerokiej koncepcji smart living, na którą składają się inteligentne miasta, jak również inteligentne miejsca pracy. W tych dwóch obszarach firmy IT już teraz mają zdecydowanie więcej do powiedzenia i zrobienia. Dlatego też na przykład NTT System obok regularnej dystrybucji konsumenckich rozwiązań smart home rozwija własne systemy do kontroli dostępu w budynkach, które mogą wdrażać integratorzy. Składa się na nie specjalizowane urządzenie i powiązana z nim aplikacja. System został stworzony głównie po to, aby użytkownicy mogli otwierać drzwi, furtki, bramy przy pomocy smartfona w miejsce tradycyjnych kart dostępowych. Jak tłumaczy Maciej Grabowski, specjalista działu BTLP w NTT System, wystarczy, że mieszkaniec, pracownik czy zaproszona osoba, mając w kieszeni smartfon z włączoną aplikacją, zbliży się do drzwi wejściowych lub podjeździe do bramy garażu, a przejście zostanie otwarte.

Warto dodać, że za pomocą tego typu aplikacji można automatycznie i efektywnie zarządzać budynkiem i optymalizować jego wykorzystanie, dzięki integracji np. z systemem oświetlenia bądź klimatyzacji. Efekt? Wygoda dla użytkowników i oszczędności dla administratora posesji – a wygoda i szeroko pojęta oszczędność (m.in. prądu, mediów) to przecież kluczowe wyznaczniki smart living. Ważne, aby integrator w rozmowie z klientem umiał wykazać zalety i prostotę użytkowania inteligentnych rozwiązań, nie skupiając się tylko na opisie technologii. Przyda się umiejętność przytaczania argumentów związanych z TCO czy zwrotem z inwestycji.

Z kolei rosnąca świadomość odnośnie do zalet rozwiązań typowych dla smart city i smart work place może przełożyć się u konsumentów na myślenie o bardziej kompleksowym zastosowaniu adekwatnych rozwiązań w ich prywatnej przestrzeni.