Trendy i megatrendy

Dziś trudno powiedzieć, co lub kto wywoła trzęsienie ziemi na rynku bankowym. Nie należy oczekiwać, że pojawi się jedna przełomowa innowacja, która przemodeluje rynek w stopniu podobnym jak matryca CCD. Ta ostatnia stała się gwoździem do trumny fotografii chemicznej i przypieczętowała los firm takich jak Kodak. Raczej będzie to kombinacja wielu elementów z kategorii fintech (financial technology). Według serwisu American Banker następujące technologie zawierają silny potencjał zmian:

– zaawansowana biometria i urządzenia noszone (wearables) jako interfejs do usług bankowych i uwierzytelnienia;

– zaawansowana analityka danych – przede wszystkim w obszarach tzw. customer intelligence oraz zarządzaniu ryzykiem i prewencji wyłudzeń;

– innowacyjne podejście do zarządzania finansami osobistymi, z uwzględnieniem nawyków konsumenckich i indywidualnych celów życiowych (np. oszczędzanie na dodatkową emeryturę); konsolidacja informacji o wszystkich rachunkach i kartach na jednym „pulpicie finansowym”;

– pożyczki społecznościowe (social lending) – chociaż pomysł w Polsce nie chwycił, głównie ze względu na dużą skalę wyłudzeń i nieskuteczne mechanizmy dochodzenia wierzytelności, to jego zastosowanie na innym rynku albo z udziałem strony trzeciej (np. ubezpieczyciela pożyczek) może szybko przetransformować rynek drobnych pożyczek, tzw. chwilówek;

– cyfryzacja dokumentacji i jej obiegu – poprzez zastosowanie zaawansowanego OCR oraz mechanizmów workflow i EDI banki digitalizują obieg dokumentacji zarówno we własnych oddziałach, jak i poza nimi; za kilka lat normalną rzeczą może być np. kupowanie samochodu na kredyt bez wizyty w oddziale i podpisywania dokumentów, a jedynie poprzez sfotografowanie ich smartfonem, samego samochodu i uwierzytelnienie się w serwisie bankowości mobilnej.

Obszerniej warto poza tym omówić dwa megatrendy w bankowości. Jednym jest bezpieczeństwo. Co oczywiste, bo raz po raz wybuchają afery phishingowe i przynajmniej raz do roku jakiś bank okazuje się nieodporny na działania hakerów. Coraz częściej pojawiają się ataki precyzyjnie kierowane przeciwko konkretnym bankom. Atakujący znają podatności, czasami nawet hasła techniczne. Niekiedy złożoność ich działań wskazuje na wywiady państwowe albo bardzo zamożne grupy przestępcze.

Jacek Szymański

wiceprezes, Atena

W dobie spadających marż w bankach (vide podatek bankowy) sprzedaż ubezpieczeń staje się dla nich atrakcyjnym sposobem na poprawienie wyników finansowych. Wiedza, którą dysponują banki, z uwagi choćby na historię zawieranych transakcji, stawia je w uprzywilejowanej pozycji, jeśli chodzi o rozpoznanie potrzeb klienta, w tym również jego potrzeb ubezpieczeniowych. I tu jest miejsce dla służb IT na budowanie modeli predykcyjnych, które umożliwią przygotowanie oferty najlepiej odpowiadającej  bieżącym potrzebom klienta.