Obecnym od pewnego czasu trendem jest tzw. shadow IT, pod którym to pojęciem kryją się wszelkie zakupy i projekty informatyczne wdrażane bez wiedzy działu informatycznego. Wyjątkowo dużą aktywność w tym zakresie wykazują działy marketingu, z reguły wydające pieniądze na sporo przydatnych aplikacji. Na pierwszy rzut oka wydaje się to niezłą opcją, przedsiębiorstwo wdraża bowiem innowacyjne rozwiązanie niemal od ręki. Nie trzeba czekać, aż wiecznie zapracowani informatycy zrealizują projekt własnymi siłami bądź wyrażą zgodę na złożenie zamówienia u zewnętrznego usługodawcy. Niemniej eksperci uważają, że przedsiębiorcy, godząc się na tego typu praktyki, otwierają kolejną furtkę dla cyberprzestępców.

To zjawisko występuje w wielu polskich firmach. Co gorsza, bywa tak, że nie mają one pełnej świadomości, że takowy kłopot istnieje. Trudno w takiej sytuacji o skuteczne, a przede wszystkim bezpieczne zarządzanie infrastrukturą – podkreśla Sebastian Kisiel.

Nawet jeśli uda się ograniczyć zjawisko shadow IT, wkrótce pojawią się kolejne problemy związane chociażby z nową falą urządzeń albo zwyczajami pracowników. Ich rozwiązywanie bez wsparcia w postaci solidnych narzędzi do zarządzania, nadzorujących i zabezpieczających sprzęt oraz dane, będzie przypominać walkę z wiatrakami.

Zdaniem integratora

Bartłomiej Cholewa, Business Development Manager IT Management Software Solutions, Advatech

Z naszych obserwacji wynika, że popyt na systemy do zarządzania urządzeniami końcowymi utrzymuje się od kilku lat na zbliżonym poziomie. Do wzrostu popularności tej grupy produktów przyczyniają się głównie większa świadomość decydentów, którzy zaczynają doceniać automatyzację procesów, a także oczekują szczegółowej wiedzy na temat posiadanego sprzętu i oprogramowania. Dzięki temu mogą podejmować właściwe decyzje o nowych zakupach i zachować odpowiedni poziom bezpieczeństwa. Przy czym na rynku istnieją rozmaite narzędzia do zarządzania urządzeniami końcowymi. Ich różnorodność jest zrozumiała, ze względu na odmienne potrzeby klientów. Dlatego jest miejsce dla wielu producentów tego typu rozwiązań. Nie spodziewam się, aby powiódł się proces totalnej unifikacji systemów. Byłoby to bardziej realne, gdyby Microsoft odniósł sukces w segmencie mobilnych systemów operacyjnych, a tak się nie stało.