– Warto zauważyć, że w tegorocznym magicznym kwadrancie Gartnera dla wirtualizacji serwerów x86, w gronie liderów oprócz VMware’a znalazł się Microsoft, a w pozostałych częściach zestawienia pojawili się: Citrix, Oracle, Red Hat, Virtuozzo, Huawei oraz Sangfor – wyjaśnia Jan Sobieszczański, CEO Storware. – Większość firm nie chce korzystać z jednego hypervisora. Jak wynika z danych IDC, w 2015 roku aż 72 proc. używało co najmniej dwóch hypervisorów, rok wcześniej ten wskaźnik wynosił 59 proc. Obok klasycznych platform do wirtualizacji coraz częściej pojawiają się także rozwiązania dostępne w ramach otwartego oprogramowania.

Oprogramowanie do backupu maszyn wirtualnych oferowane przez znanych producentów z reguły współpracuje wyłącznie z najbardziej popularnymi platformami. W efekcie przedsiębiorstwo korzystające z mniej znanych hypervisorów może mieć kłopot ze znalezieniem uniwersalnego rozwiązania do tworzenia kopii zapasowych. Polski Storware znalazł niszę na rynku, opracowując aplikację kompatybilną z wieloma platformami wirtualizacyjnymi. vProtect obsługuje siedem różnych środowisk wirtualnych (Red Hat Enterprise Virtualization -RVH/RVEH, OracleVM, KVM, KVM for IBM Z, Citrix XEN, XEN, Proxmox).

 

Jedno rozwiązanie, wiele zalet

Uniwersalność nie jest jedynym atutem produktu. Oprogramowanie umożliwia przechowywanie maszyn wirtualnych wraz z danymi w różnych miejscach: lokalnym podsystemie dyskowym, w chmurach publicznych czy centralnych systemach backupu typu Enterprise.

– Klienci poszukują dziś produktów, które nie będą uzależniać ich od jednego dostawcy, tym bardziej że większość użytkowników decyduje się na modele hybrydowe. Zróżnicowane środowiska wirtualne zapewniają wolność wyboru i optymalizację kosztów. Natomiast mnogość dostawców produktów do ochrony danych oraz pamięci masowych jest typowym zjawiskiem w czasach transformacji – przekonuje Jan Sobieszczański.

Jednym z kluczowych partnerów S4E jest Dell EMC. Obie firmy od lat łączą bardzo bliskie relacje. Krakowski dystrybutor ma szeroką ofertę rozwiązań z zakresu pamięci masowych, aczkolwiek systemy Dell EMC zazwyczaj pełnią tutaj rolę motoru napędowego. Decydując się na włączenie do portfolio aplikacji vProtect,
S4E brało pod uwagę m.in. kwestię jej zgodności z Dell EMC Networker oraz Dell EMC Data Domain.

– Wybraliśmy oprogramowanie vProtect, ponieważ świetnie współpracuje z rozwiązaniami naszego kluczowego partnera. Dzięki temu zyskujemy możliwość realizacji wielu nowych projektów – wyjaśnia Daniel Sorys.

Daniel Sorys

Dell EMC product manager, S4E

Zdecydowanie warto, aby integratorzy zainteresowali się backupem maszyn wirtualnych nadzorowanych przez mniej popularne platformy wirtualizacyjne. Wiele firm decyduje się bowiem na tańsze lub darmowe rozwiązania. Nie zmienia to faktu, że składowane dane są bardzo cenne dla klienta i tym samym powinny być odpowiednio zabezpieczone. Przy takich środowiskach niejednokrotnie wymagane są przecież zabezpieczenia poziomu przemysłowego, a budżet jest dosyć skromny.