Projektanci pracujący nad rozwojem standardów bezprzewodowych dążyli do tego, żeby zapewnić jak najszybsze nawiązywanie połączeń przy minimalnym zużyciu energii. Ale w obecnych czasach to już nie wystarcza. Poprzeczka jest zawieszona znacznie wyżej i specjaliści muszą rozwiązać kilka dodatkowych, wcale nie tak banalnych problemów. Ostatnie lata przyniosły bezprecedensową eksplozję urządzeń mobilnych. Obok komputerów i smartfonów pojawiają się miliardy czujników przemysłowych. Jakby tego było mało, systematycznie rośnie liczba cyberataków. Według danych Cisco co piąta mała lub średnia firma na świecie deklaruje, że dotychczasowe incydenty związane z naruszaniem bezpieczeństwa kosztowały ją od 1 do 2,5 mln dol.

Eksperci biją na alarm, ostrzegając, że infrastruktura sprzed kilku lub kilkunastu lat nie obsłuży ogromnej liczby urządzeń i generowanych przez nie danych. Zmiany w sposobie organizacji i budowy sieci są więc nieuniknione, a innowacje nie ominą małych i średnich przedsiębiorstw. Znakami firmowymi bezprzewodowej ofensywy mają być Wi-Fi 6, sieci komórkowe 5G a także w mniejszym stopniu Bluetooth 5. Nie ulega wątpliwości, że rodzime przedsiębiorstwa zaczną sukcesywnie modernizować infrastrukturę i wymieniać urządzenia. Jednakże nie należy spodziewać się spektakularnych zmian, proces będzie miał charakter ewolucji. Jednym z pierwszych symptomów sieciowej transformacji jest zwrot MŚP w kierunku rozwiązań bez kabli.

Zauważamy, że małe i średnie firmy używają coraz więcej urządzeń podłączonych do sieci bezprzewodowych. W ich biurach wzrasta znaczenie WLAN. Użytkownicy z sektora MŚP doskonale wykorzystują atuty Wi-Fi, takie jak szybka interakcja z klientami, mobilność pracowników oraz efektywna praca zespołowa – wymienia Łukasz Bromirski, dyrektor ds. technologii w Cisco.