WLAN pod znakiem 802.11ac

Przeciętne gospodarstwo domowe w Stanach Zjednoczonych ma dziewięć urządzeń łączących się z internetem, ale w ciągu kilku lat ma ich być już 50. Co ciekawe, w 2013 r., kiedy wprowadzano standard 802.11ac, było to zaledwie pięć urządzeń. Podobne tendencje występują w coraz większej liczbie polskich mieszkań. Jednak nie tylko rosnąca liczba użytkowników stanowi wyzwanie dla projektantów sieci. Gospodarstwa domowe i małe firmy wykorzystują WLAN nie tylko do prostych czynności, takich jak surfowanie w internecie, lecz także wymagających większych przepustowości do przesyłania głosu i obrazu. Ponadto mobilność we współczesnym wydaniu nie ogranicza się do zapewnienia bezprzewodowego dostępu przy biurku, lecz sygnał musi obejmować swoim zasięgiem całe mieszkanie bądź biuro.

Cisco prognozuje, że w latach 2017–2022 średnie globalne prędkości połączeń Wi-Fi wzrosną ponaddwukrotnie, z 24 Mb/s do 54 Mb/s. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że użytkownicy WLAN będą w najbliższych latach zmuszeni do inwestowania w nowe rozwiązania. Tempo zmian w bezprzewodowym świecie wyznaczają pojawiające się co kilka lat standardy WLAN. Jak wynika z danych IDC, obecnie około 87 proc. punktów dostępowych pracujących w przedsiębiorstwach jest obsługiwana przez standard 802.11ac. W drugim kwartale bieżącego roku ich udział w globalnych przychodach ze sprzedaży tej grupy urządzeń wyniósł 92 proc. Z kolei w segmencie konsumenckim standard 802.11ac odpowiadał w badanym okresie za 53 proc. sprzedaży ilościowej i 75 proc. wartości tego segmentu rynku.

W polskich domach i małych przedsiębiorstwach nadal królują urządzenia pracujące w standardzie 802.11n. Niemniej rodzimi użytkownicy z segmentu SOHO decydujący się na modernizację sieci zazwyczaj wybierają produkty kompatybilne z technologią 802.11ac.

W przypadku nowych instalacji niemal 100 proc. punktów dostępowych obsługuje standard 802.11ac. Klienci podchodzą z dużą rezerwą do Wi-Fi 6 z uwagi na niezbyt dużą liczbę urządzeń końcowych pracujących w tym standardzie – wyjaśnia Piotr Dudek.

Oficjalna ratyfikacja protokołu Wi-Fi 6 (802.11ax) odbyła się we wrześniu. Najnowszy standard WLAN pozwala przesyłać dane z maksymalną prędkością 9,6 Gb/s – prawie trzy razy szybciej niż 802.11ac Wave 2 – i może być wykorzystany do pracy z zaawansowanymi aplikacjami, np. wideo w rozdzielczości 4K lub 8K. Jego atut stanowi też obsługa dużej liczby użytkowników w zagęszczonych środowiskach. Jednak nie ma co liczyć na to, Wi-Fi 6 szybko trafi pod strzechy.

– Sieci WLAN, takie jak 802.11ax czy 802.11ac Wave 2, w pierwszej kolejności są wdrażane w rozwiązaniach segmentu korporacyjnego. Wynika to z relatywnie wysokich cen oraz niewielkiej liczby urządzeń z nimi kompatybilnych. Na tej liście znajdują się terminale z najwyższej półki, takie jak iPhone 11 i Samsung Galaxy Note 10 – mówi Aleksander Turski, Sales Engineer w Zyxel Communications.

Mesh dla zamożnych

Na początku bieżącego roku światowe media obiegła informacja o transakcji Amazona, który przejął start-up Eero. Pozyskana firma jest obok Google’a i Netgeara jednym z prekursorów nowego trendu w segmencie rozwiązań bezprzewodowych dla segmentu SOHO. Wymienione firmy wprowadziły do sprzedaży sprzęt wykorzystujący technologię mesh. Producenci dostarczają zestawy zawierające fabrycznie sparowane urządzenia – najczęściej router i satelitę. Wprawdzie z definicji są one przeznaczone dla użytkowników domowych, ale trafiają też do małych biur. Zdaniem wielu ekspertów mesh ma przed sobą świetlaną przyszłość, ponieważ nie wymaga od użytkownika wiedzy na temat konfiguracji sieci i pozwala na łatwe zwiększanie jej zasięgu przez dokładanie kolejnych urządzeń. Jednak największym mankamentem tego typu rozwiązań jest dość wysoka cena.

Zapotrzebowanie na mesh jest bezpośrednio związane ze wzrostem zamożności społeczeństwa. Do pełnego wykorzystania tej technologii użytkownik potrzebuje dużej przestrzeni. Niemniej warto zaznaczyć, że systemy mesh sprawdzają się w małych firmach, dla których koszt zakupu kontrolera Wi-Fi jest za wysoki, a zastosowanie pojedynczego routera nie wystarcza do obsługi pracowników – twierdzi Piotr Dudek.