Technologia IT jest już rozwinięta w takim stopniu, że nie stanowi bariery dla budowania środowisk wirtualnych czy chmurowych. Pozostaje pytanie, czy w małej lub średniej firmie warto budować taki system samemu, czy nie lepiej skorzystać z coraz szerszej oferty usług dostępnych w sieci. Rozwikłanie tego dylematu ułatwi raczej księgowy niż dyrektor IT. Im droższa jest godzina przestoju firmowej aplikacji, tym wyższego poziomu gwarancji oczekuje się od dostawcy usługi, co podnosi wysokość jego wynagrodzenia. Jednak dopiero po przekroczeniu pewnej wielkości środowiska i poziomu bezpieczeństwa tańsze okazuje się utrzymanie własnej infrastruktury.

Jako osobną kwestię należy rozważyć bezpieczeństwo danych i zgodność wybranego modelu z regulacjami prawnymi – tu koszt ryzyka bywa wysoki i może szybko przechylić szalę na korzyść budowy chmury prywatnej. Dlatego jest ona dobrym rozwiązaniem dla przedsiębiorstw, które z różnych powodów (np. ze względu na ścisłą ochronę danych osobowych) nie mogą przekazywać i przechowywać pozyskiwanych informacji poza swoimi siedzibami.

Możliwe jest też budowanie środowisk hybrydowych, w których część zasobów jest przechowywana lokalnie, dzięki temu zapewniona jest zgodność z wymaganiami ustawy o przetwarzaniu danych osobowych, a pozostałe zostają przeniesione do chmury publicznej. Chmura hybrydowa staje się coraz popularniejsza, gdyż umożliwia firmom optymalne wykorzystanie chmury prywatnej i publicznej w zależności od zmieniających się warunków biznesowych. Korzystające z chmury hybrydowej przedsiębiorstwa mają do dyspozycji środowisko dopasowane do różnych rodzajów działalności. Jednak wyzwaniem pozostaje utrudniona integracja usług z powodu braku spójności danych.

 

Jak sprzedać chmurę?

Wirtualizacja i prywatne chmury umożliwiają lepsze wykorzystanie infrastruktury IT. W przypadku typowej implementacji chmury prywatnej przedsiębiorstwa konsolidują rozproszone zasoby IT, co przekłada się na zwiększenie poziomu ich wykorzystania czy niższe koszty utrzymania oraz zarządzania.

Motywy, które najczęściej skłaniają firmy do wdrożenia wirtualizacji, a w kolejnym etapie – chmury prywatnej, nie sprowadzają się tylko do oszczędności. Redukcja kosztów jest oczywiście siłą napędową wirtualizacji, ale tuż za nią plasuje się chęć zapewnienia ciągłości biznesowej oraz elastyczności. Badania firm analitycznych wykazują, że przedsiębiorstwa, które zostały odcięte na około 48 godzin od infrastruktury IT, bardzo często w ciągu roku zamykały działalność, co wynikało bezpośrednio ze strat poniesionych w czasie awarii.