Diskus od początku swojej działalności zajmuje się dystrybucją nośników danych, naturalne było więc, że prace w nowym centrum badawczo-rozwojowym także będą obejmowały tę dziedzinę.

Od dawna chcieliśmy tworzyć własne produkty, bo tylko w ten sposób możemy zachować kontrolę od momentu ich zaprojektowania przez proces produkcji do sprzedaży i wsparcia – tłumaczy Tomasz Filipów, dyrektor zarządzający firmy Diskus. – Widzieliśmy, że dystrybucja nośników przynosi coraz mniej zysków, więc zajęliśmy się sprzedażą (poza rozwiązaniami z dziedziny pamięci masowych oraz dla centrów danych) demagnetyzerów. Ale wciąż nie byliśmy zadowoleni z tego, co w dziedzinie niszczenia danych oferuje rynek. Dlatego zdecydowaliśmy się na zaprojektowanie i produkcję własnych urządzeń, sprzedawanych obecnie w ponad 30 krajach świata pod marką ProDevice. Są to zarówno degaussery, jak i niszczarki nośników danych.

Szybki rozwój oraz pojawiające się nowe pomysły skłoniły zarząd do przeniesienia firmy do nowej, większej siedziby, w której stworzono profesjonalne laboratorium badawcze. Na początek przyjęto, że jego działalność będzie skupiona na dwóch obszarach: innowacyjnych metodach usuwania danych z pamięci typu flash oraz produkcji pierwszych na świecie demagnetyzerów z technologią PPMS, generujących pole elektromagnetyczne o mocy do 55 tys. gaussów.

Realizacja tych zadań wymaga nie tylko bogatej wiedzy i doświadczenia, ale także zaplecza technicznego. D.LAB to obiekt o powierzchni ok. 800 m2 (samo laboratorium to ok. 220 m2), w pełni przystosowany do prac naukowo-badawczych. Doboru aparatury pomiarowej dokonano we współpracy z wybitnymi specjalistami z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej oraz warszawskiego Instytutu Technologii Elektronowej. Zbieranie i dokumentowanie wyników badań z urządzeń pomiarowych odbywa się za pomocą oprogramowania OMS D.LAB.

Tomasz Filipów
dyrektor zarządzający, Diskus

Dzięki środkom pozyskanym z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju chcemy stworzyć nieistniejącą do tej pory na świecie metodę niszczenia nośników z pamięcią flash: telefonów komórkowych, pendrive’ów i dysków SSD. Zakładamy, że – podobnie jak w demagnetyzerach, których sposób działania nie jest skuteczny w przypadku pamięci flash – będziemy wysyłać pewien impuls do urządzenia, co poskutkuje zniszczeniem struktury kości pamięci. W niedalekiej przyszłości planujemy wprowadzić na rynek urządzenie korporacyjne, jak również przeznaczone dla klientów indywidualnych.