Według IDC do 2025 r. mieszkańcy naszego globu wygenerują 160 ZB danych, czyli 10 razy więcej niż obecnie. Aż 90 proc. z nich wymagać będzie ochrony, co stanowi niezbyt dobrą informację dla działów IT. Jak trudnym zadaniem jest skuteczne zabezpieczenie danych przekonali się już najwięksi giganci: IBM, Apple, GitLab, czy AWS. CNN ochrzciło 2017 „rokiem, w którym wydawało się, że nic nie jest bezpieczne”. Opisało przy okazji, jak firmy i instytucje sektora publicznego dawały się ogrywać hakerom.

Warto jednak zauważyć, że bieżący rok przyniósł poprawę sytuacji, choć trudno popadać w hurraoptymizm. Według Risk Based Security od stycznia do końca czerwca na świecie odnotowano 2308 wycieków informacji, w wyniku których wyparowało 2,6 mld rekordów. Bardzo dużo, ale jednak o 3,4 mld mniej niż w pierwszym półroczu 2017 r. Czyżby firmy zaczynały doceniać wartość informacji? Krzysztof Rybiński, wykładowca akademicki i Chief Ideator w Synerise, przyznaje, że dzisiaj dostęp do danych jest tak samo ważny dla sukcesu firm jak finansowanie. Nie bez przyczyny coraz częściej w branży nowych technologii dyskutuje się o systemach wysokiej dostępności (high availability).

Najbardziej precyzyjni w określaniu dostępności danych są providerzy data center. Przykładowo współczynnik niezawodności 99,999 proc. oznacza, że system może mieć 5-minutową przerwę w ciągu całego roku. Natomiast w materiałach reklamowych pojęcie wysokiej dostępności jest nadużywane. Dlatego zawsze warto sprawdzić w specyfikacji technicznej, jak producent je definiuje.

Szum marketingowy sprawia, że część klientów bezgranicznie ufa systemom wysokiej dostępności. Zastosowanie tej klasy produktów ogranicza do minimum ryzyko wystąpienia przestojów związanych z awarią sprzętu, oprogramowania lub spowodowanych błędami ludzkimi. Nie zdają jednak egzaminu w przypadkach, kiedy trzeba zmierzyć się z żywiołami natury. Niestety, szefowie przedsiębiorstw wychodzą z założenia, że skoro wydali mnóstwo pieniędzy na system, nie muszą poświęcać czasu i środków na opracowanie planu odzyskiwania danych po awarii. Tymczasem posiadając system wysokiej dostępności, nadal można stracić dane klienta.