Od rozwiązań punktowych po kompleksowe 

Użytkownicy rozwiązań inteligentnego domu dzielą się na dwie grupy. W pierwszej największym zainteresowaniem cieszą się urządzenia proste w obsłudze i likwidujące konkretne problemy. Co ważne, są przy tym stosunkowo niedrogie. Należą do nich: inteligentne termostaty, gniazdka, kamery IP oraz oświetlenie. Przykładowo, inteligentne termostaty redukują ogrzewanie i chłodzenie do minimum, gdy nie ma nikogo w domu lub biurze, a gdy ktoś w pomieszczeniu przebywa, służą do optymalizacji temperatury. Producenci takich urządzeń twierdzą, że spośród rozwiązań inteligentnej automatyki domowej termostaty zapewniają jeden z najszybszych zwrotów z inwestycji. Druga grupa klientów wybiera rozwiązania kompleksowe, takie jak systemy dozoru połączone z zarządzaniem ogrzewaniem i oświetleniem. Zaawansowane i jednocześnie najdroższe systemy znajdują coraz więcej nabywców, ale wciąż ich sprzedaż jest niewielka. 

Zintegrowane systemy ogrzewania, audio-wideo, oświetlenia, monitoringu, sterowania otwieraniem bram, okien, roletami, a także służące do ochrony zdrowia wciąż stanowią niszę, która ma jednak duży potencjał. Zainteresowanie ze strony konsumentów rośnie, o czym świadczy fakt, że sprzedaż rozwiązań z kategorii „smart” zwiększa się każdego roku o kilkadziesiąt procent – ocenia Piotr Głydziak.

Z punktu widzenia resellera ważnym trendem jest coraz głębsza integracja rozwiązań smart home z systemami domów pasywnych, a więc takich, których celem jest jak największe pozyskiwanie energii z zewnątrz i ograniczenie ucieczki ciepła. Podobnie wygląda to w przypadku instalacji OZE. Klienci decydujący się na jednorodzinne domy w wersji „smart” myślą przede wszystkim o optymalizacji kosztów ich eksploatacji. Chcąc wyjść naprzeciw takiemu zapotrzebowaniu, reseller powinien wzbogacić swoją ofertę o komponenty i zestawy systemów fotowoltaicznych. 

Asystenci głosowi stają się interfejsem cyfrowego domu

Coraz ważniejsze dla rozwoju rynku smart home staje się wykorzystanie asystentów głosowych. Nie ma to jeszcze wielkiego wpływu na polski rynek, bo… w naszym języku z domem nie da się rozmawiać. W przypadku większości elementów inteligentnego domu, szczególnie w automatyki budynkowej, głos jest – w porównaniu z aplikacją w smartfonie – znacznie łatwiejszym w użyciu i bardziej naturalnym sposobem sterowania. Dlatego zakres wykorzystywania asystentów głosowych w ciągu najbliższych kilku lat powinien się zwiększać, a kwestie kompatybilności inteligentnych urządzeń domowych i możliwości integracji systemów z asystentami głosowymi będą decydować o sukcesie dostawców.

Dziś producenci mają problem, bo muszą wybierać, czy ich rozwiązanie będzie obsługiwane przez asystenta Amazona, czy też może Apple’a albo Google’a. Jest to równoznaczne z uniemożliwieniem użycia produktu w konkurencyjnym systemie. Z kłopotu być może wybawi ich projekt Connected Home over IP pod patronatem Zigbee Alliance, w którym swój udział zapowiedzieli tak znaczący dostawcy jak Amazon, Apple, Google, IKEA, Samsung SmartThings, Schneider Electric i Signify (dawniej Philips Lighting). Celem tej inicjatywy jest umożliwienie komunikacji między urządzeniami inteligentnego domu, aplikacjami mobilnymi i usługami w chmurze oraz zdefiniowanie zestawu technologii sieciowych, bazujących na protokole IP, który będzie wykorzystywany do certyfikacji urządzeń.