Praktycznie nie zdarza się obecnie, żeby w hotelu zameldowała się osoba bez smartfona. Wielu turystów chce korzystać z dwóch, a czasem nawet trzech urządzeń mobilnych. Muszą przynajmniej raz dziennie sprawdzić pocztę, lubią korzystać z mediów społecznościowych, portali turystycznych lub potrzebują dostępu do korporacyjnych zasobów. Dlatego wyniki wielu ankiet prowadzonych wśród hotelowych gości są nieubłagane dla placówek zapóźnionych technicznie. Respondenci niemal jednogłośnie wskazują (60–80 proc. odpowiedzi, w zależności od badania), że darmowe i szybkie Wi-Fi jest ważniejsze niż śniadanie czy… czysta pościel. Dostępność i jakość bezprzewodowego połączenia z Internetem jest też jednym z głównych punktów oceny na takich portalach jak Booking.com czy TripAdvisor.

Hotelarze coraz bardziej przekonują się, że równie ważna jak dostępność sygnału jest jego jakość. Z badania przeprowadzonego przez Research+Data Insights wynika, że 80 proc. turystów pozytywnie oceni odwiedzany hotel, jeśli łącze internetowe będzie miało zagwarantowaną, niezakłóconą mimo wieczornego wzrostu liczby użytkowników prędkość. Z kolei Trip-Advisor przeprowadził analizę opinii i komentarzy wystawianych przez gości. Nie zdarzyło się, żeby placówka otrzymała najwyższe, pięciogwiazdkowe wyróżnienie, jeśli odwiedzający mieli krytyczne uwagi dotyczące działania w niej Internetu.

Tymczasem w hotelach problem najczęściej nie leży w tym, że dysponują niewystarczającym pasmem internetowym wykupionym od operatora. Z reguły doprowadzają klientów do frustracji problemy związane z sygnałem sieci bezprzewodowej – jest zbyt słaby, wrażliwy na zakłócenia z sąsiednich punktów dostępowych, współużytkownicy wysycają całe pasmo lub wprowadzają zakłócenia itp.


 

Punkt dostępowy dla każdego

W wielu hotelach do dyspozycji gości jest tylko jeden punkt dostępowy na całe piętro. Nie stanowi to wielkiego problemu, gdy mamy do czynienia z małą powierzchnią, a punkt dostępowy jest zlokalizowany w podobnej odległości od kilku niewielkich pokoi. Natomiast w sytuacji, gdy korytarz jest długi, korzystanie z tylko jednego punktu dostępowego jest nieakceptowalne.

– Goście podłączają się do sieci już nie tylko z komputerów, ale także, a może nawet przede wszystkim, z urządzeń mobilnych. A przecież anteny wbudowane w smartfony i tablety mają znacznie słabszy zasięg niż te w laptopach i są bardziej wrażliwe na zakłócenia. Rozwiązanie tego problemu jest dziś praktycznie jedno – zainstalowanie punktu dostępowego w każdym pokoju hotelowym – mówi Dawid Królica, Area Sales Manager w Extreme Networks.

Decyzja o przyjęciu takiego rozwiązania nie zawsze była oczywista. Hotelarze sceptycznie podchodzili do umieszczania punktu dostępowego w każdym pokoju, z obawy przed jego uszkodzeniem, ingerowaniem w ustawienia konfiguracyjne lub kradzieżą. Ale dzięki nowym modelom obawy te zostały rozwiane. Dziś punktami dostępowymi można zarządzać zdalnie, nawet w środowisku, w kórym wykorzystuje się ich tysiące. Administrator natychmiast jest informowany, że urządzenie zostało odłączone od prądu. Zresztą czasami nieuczciwy gość może mieć problem ze znalezieniem punktu dostępowego. W ofercie niektórych dostawców są przecież urządzenia, które montuje się w puszcze wtynkowej zamiast gniazdka elektrycznego.

Oczywiście to do właściciela hotelu należy decyzja, czy woli zapłacić za kilka tanich punktów dostępowych o niewielkim zasięgu, czy za jeden droższy, o bardzo dużej mocy, który pokryje zasięgiem kilka pokojów. Druga opcja wciąż może stanowić dobre rozwiązanie w przypadku hoteli niedysponujących rozbudowanym zespołem IT (który zajmuje się zarządzaniem punktami dostępowymi, serwisem itp.), a wymagania gości nie są wygórowane, bo placówka broni się na rynku innymi zaletami (położeniem, ceną usług itp.). Zwłaszcza że wciąż wiele starszych hoteli nie ma pełnej infrastruktury okablowania strukturalnego. Dla nich najlepszym wyjściem jest przesyłanie pakietów internetowych do punktów dostępowych przez istniejącą w większości takich placówek infrastrukturę okablowania telefonicznego.

 

Aneta Belasky, Product Manager, Synology
W małych i średnich hotelach świetnie sprawdzają się wielofunkcyjne serwery NAS jako centralne repozytorium danych. Można na nich przechowywać pliki aplikacji hotelowej, kopie backupowe stacji roboczych oraz dane do wyświetlania w systemach Digital Signage. Mogą funkcjonować także jako serwery poczty elektronicznej i rejestratory obrazu z kamer monitoringu. Wiele oferowanych modeli serwerów NAS umożliwia replikację danych przez Internet, co nie tylko zapewnia dodatkową ochronę danych, ale też ułatwia pracę w firmach, które zarządzają kilkoma hotelami.