Wymogi Disaster Recovery Center

Zapasowe centrum danych, w przeciwieństwie do kolokacji, jest usługą szytą na miarę, wymagającą odwzorowania środowiska IT klienta w zewnętrznym centrum danych oraz zaangażowania wysoko wykwalifikowanych specjalistów od zarządzania infrastrukturą IT. W Disaster Recovery Center można wydzielić warstwy przesyłania, przechowywania i przetwarzania danych. O ile przesyłanie i przechowywanie są bardziej neutralne technologicznie, o tyle przetwarzanie wymaga stworzenia identycznego środowiska jak to działające w firmie użytkownika DRC.

W praktyce centrum danych musi zaoferować klientowi zarządzanie chmurą prywatną tego samego producenta (VMware, Proxmox itp.), analogiczne do wykorzystywanych przez niego rozwiązań  pamięci masowe oraz zapewnić dobre połączenie z jego firmą – wyjaśnia Marcin Kowalski, Head of Product w Data Space.

W przypadku usług z zakresu Disaster Recovery profesjonalny operator powinien zagwarantować klientowi dywersyfikację rozwiązań obejmującą różne lokalizacje, techniki, partnerów i scenariusze awaryjne. Chodzi tutaj zarówno o przygotowanie alternatywnego miejsca pracy w przypadku, gdy nie będzie można pracować w firmowym budynku, jak i zapewnienie szybkiej zmiany środowiska IT w momencie, gdy podstawowe przestanie być dostępne.

Warto stawiać na tych operatorów, którzy dysponują szeregiem scenariuszy działań awaryjnych, pozwalających klientowi decydować o tym, która infrastruktura (jego własna, kolokowana, wynajmowana czy zasoby w chmurze) ma służyć jako podstawowe centrum danych, a która jako awaryjne – uważa Robert Mikołajski.

Nie we wszystkich przedsiębiorstwach środowisko informatyczne musi mieć zagwarantowane nieprzerwane działanie. Za to wszystkie (przynajmniej w teorii) firmy potrzebują usługi backupu, zapewniającej odtworzenie danych w przypadku ich uszkodzenia lub utraty. Może być świadczona przez zewnętrznych usługodawców z wykorzystaniem komercyjnych centrów danych.

Daje się ją wtedy w pełni zautomatyzować, dzięki czemu administratorzy są zwolnieni z obowiązku ręcznego uruchamiania procesów backupowych, a kopie zapasowe mogą być wykonywane według precyzyjnie określonego harmonogramu – tłumaczy Marcin Zmaczyński, Head of Marketing CEE w Aruba Cloud.

Hosting, czyli własna strona i sklep

Hosting to przede wszystkim serwery WWW i e-commerce, natomiast centra danych dostarczają usługi dostosowane do potrzeb klientów, umożliwiają monitorowanie stabilności działania e-sklepów i serwisów internetowych oraz chronienie przechowywanych na serwerach danych. Ich klientem jest reseller uruchamiający biznes w internecie.

Firmy handlowe rozważające rozpoczęcie działalności w obszarze e-commerce mają kilka opcji do wyboru: budowę własnego sklepu internetowego od podstaw, skorzystanie z platformy open source lub usługę w modelu subskrypcyjnym – mówi Michał Giernatowski, E-commerce Project Manager w ABC Data. – Ostatnia z tych metod jest zdecydowanie najprostsza i najmniej pracochłonna. Działalność sklepu można zainaugurować nawet w kilka dni.

Jest to możliwe, ponieważ przedsiębiorstwo decydujące się na model SaaS, dostaje „do ręki” w pełni funkcjonalny e-sklep wyposażony w rozbudowane funkcje, skalowalny hosting, zapewniający integracje z niezbędnymi zasobami i oprogramowaniem. Co istotne, integracja z systemami dystrybutorów lub platformami e-commerce oraz aktualizacje oprogramowania i wsparcie techniczne są zawarte w standardowej umowie z usługodawcą i objęte miesięcznym abonamentem. Oczywiście jest też druga strona medalu. W przypadku takich sklepów są zazwyczaj nieco mniejsze możliwości dostosowania ich do wymagań klientów i rozwoju w porównaniu z platformami projektowanymi i budowanymi od podstaw. Natomiast wzbogacenie o ponadstandardowe funkcje zazwyczaj oznacza dodatkowe opłaty.