Komputery wchodzą do gry

Jednym z kluczowych czynników kreujących popyt na komputery w segmencie konsumenckim jest wzrost zapotrzebowania na wysokiej klasy sprzęt przeznaczony dla fanów gier. To urządzenia, które już dawno wyszły z niszy i należą do najbardziej dynamicznie rozwijającego się sektora konsumenckiego w branży nowych technologii.

Miłośnicy gier równie chętnie sięgają po komputery stacjonarne, jak i laptopy. Według IDC w ubiegłym roku gracze na całym świecie kupili 16 mln desktopów i wszystko wskazuje na to, że w najbliższych czterech latach popyt na tego typu urządzenia pozostanie na niezmienionym poziomie. Natomiast na lata 2019–2023 prognozuje się, że wzrost sprzedaży laptopów gamingowych wyniesie średnio 7 proc. rocznie. To efekt preferowania przez część graczy komputerów lekkich i mobilnych. Andrzej Piwnik twierdzi, że statystyki firm badawczych mogą być nieco złudne, bowiem różnice między niektórymi modelami urządzeń zaczynają się zacierać.

Obecnie nawet 90 proc. komputerów można uznać za maszyny gamingowe. E-sport nie zawsze wymaga sprzętu o wygórowanych parametrach. Poza tym wiele osób uważa, że desktopy zapewniają wyższy komfort grania niż notebooki, dlatego nadal cieszą się one dużym powodzeniem w środowisku graczy – tłumaczy Andrzej Piwnik.

Gracze z zasobnym portfelem potrafią zapłacić za sprzęt nawet kilkanaście tysięcy złotych, ale bywają także mniej wymagający klienci, którzy przeznaczają na jego zakup 3 tys. zł. Według danych AB średnie ceny najpopularniejszych modeli gamingowych mieszczą się w przedziale 4–5 tys. zł. Dostawcy komputerów od lat współzawodniczą z producentami konsol (Nintendo, Sony i Microsoft), a w bieżącym roku zapowiada się wyjątkowo ciekawa rywalizacja ze względu na premiery urządzeń Xbox i PlayStation 5.

 

Monitory na fali wznoszącej

Jedną z najszybciej rosnących grup produktowych na rodzimym rynku IT są monitory. Według GfK Polonia w pierwszej połowie ubiegłego roku ich sprzedaż wzrosła ilościowo oraz wartościowo o 30 proc. Najwyższy był popyt na monitory o większych przekątnych (ponad 24 cale) i rozdzielczości przynajmniej 2K. Dużym powodzeniem cieszyły się modele gamingowe – w tym segmencie sprzedano o 70 proc. monitorów więcej niż rok wcześniej. IDC przewiduje, że w latach 2019–2023 sprzedaż monitorów gamingowych będzie rosnąć w tempie 12 proc. rocznie. Stosunkowo niewielki, bo 10-proc. udział w naszym rynku mają modele z zakrzywionym ekranem. Nie zmienia to faktu, że Polacy coraz chętniej zaopatrują się w monitory z wyższej półki, o przekątnej ekranu ponad 27 cali  i wyświetlające obraz w rozdzielczości 4K.

Rozwiązania dla wymagających klientów stanowią około 20 proc. naszej sprzedaży. Podzieliłbym je na trzy grupy. Modele ultraszybkie o bardzo wysokiej częstotliwości 144 Hz i 240 Hz trafiają do wymagających graczy. Z kolei wyższa rozdzielczość, złącza USB-C i matryce IPS to oferta dla projektantów pracujących w domu. Natomiast fotografowie i graficy wybierają monitory wiernie odwzorowujące kolory i oferujące szerokie przestrzenie barwne – twierdzi Jurand Gołębiowski, LCD Displays Manager na region CEE w BenQ.