Laptopy: sztuka spadania

Spadki sprzedaży stały się dla producentów notebooków niemal chlebem powszednim. Załamanie popytu na komputery mobilne nastąpiło w 2015 r. Kolejne lata nie przyniosły poprawy, a prognozy na następne nie dają dostawcom zbyt wielu powodów do optymizmu. IDC zakłada, że sprzedaż tradycyjnych notebooków na rynku EMEA w okresie 2019–2023 będzie spadać o 7,5 proc, rocznie. Nieco lepsze perspektywy rysują się przed dostawcami laptopów konwertowalnych, których sprzedaż ma rosnąć w tempie 7,6 proc., a także ultrabooków, w przypadku których przewiduje się średni roczny wzrost w wysokości 3,7 proc. Niestety, polski rynek notebooków wpisuje się w globalne trendy. W pierwszym półroczu 2019 sprzedano w naszym kraju 690 tys. laptopów, czyli o 24 tys. mniej niż rok wcześniej – informuje IDC. Jedną z przyczyn kurczącej się sprzedaży jest niewielki popyt na notebooki ze strony małych i średnich przedsiębiorstw.

Dynamika sprzedaży w segmencie MŚP uległa spowolnieniu, podobnie jak przypadku zakupów dokonywanych przez klientów indywidualnych. Te dwa obszary są do siebie bardzo podobne i wiele trendów z rynku konsumenckiego przenika do sektora małych i średnich firm. Dotyczy to zarówno preferencji w zakresie wydajności i parametrów, jak i rozmiaru ekranów – ocenia Anna Ostafin.

Największą popularnością wśród małych i średnich firm cieszą się modele z ekranem o przekątnej 15,6 cali i nośnikami SSD. Spadek cen pamięci flash powoduje, że laptopy z dyskami talerzowymi będą powoli znikać z rynku. Analitycy uważają, że na koniec 2022 r. 96 proc. biznesowych notebooków będzie wyposażonych w dyski SSD.

Sektor MŚP ma nieco niższe wymagania w zakresie wyposażenia komputerów niż sektor enterprise. Mniejsze firmy rzadko decydują się na skomplikowane zabezpieczenia wymagające złożonego zarządzania. Jednak obserwujemy wzrost zainteresowania tej grupy klientów komputerami premium. Nie zmienia to faktu, że większość zamówień pochodzących od małych i średnich przedsiębiorstw obejmuje laptopy półbiznesowe lub przeznaczone dla użytkowników indywidualnych – podkreśla Sebastian Antkiewicz, Client Solutions Group Manager w Dellu.

Jak widać, podział na notebooki biznesowe i konsumenckie jest na polskim rynku dość płynny. Nie najlepiej świadczy to o decyzjach podejmowanych przez właścicieli mniejszych firm. Koncentrują uwagę głównie na cenach i nie potrafią dostrzec subtelnych różnic, które podczas kilkuletniego użytkowania sprzętu mogą mieć wpływ na koszty związane z jego utrzymaniem i serwisem.

Łukasz Milic
Business Development Representative, QNAP

Dla klientów kupujących systemy NAS liczy się przede wszystkim pojemność i bezpieczeństwo danych. Dlatego istotne są mechanizmy szyfrowania dysków jako dodatkowe zabezpieczenie przed dostępem niepowołanych osób oraz rozwiązania do wykonywania migawek, które chronią dane na NAS-ach przed modyfikacją czy ransomware’em. Duże znaczenie mają też funkcje ułatwiające administratorom zarządzanie, takie jak integracja z domeną czy narzędzia do monitoringu i powiadomień. Przedsiębiorcy nieustannie inwestują w nowe rozwiązania i serwery NAS nie stanowią pod tym względem żadnego wyjątku. Już od kilku lat widzimy wzrost sprzedaży we wszystkich segmentach, zarówno małych urządzeń, jak i większych modeli biznesowych. W tej ostatniej grupie popyt zwiększa się o około 30 proc. Szczególnie cieszy nas coraz większe zainteresowanie klientów wydajnymi i rozbudowanymi urządzeniami, oferującymi nie tylko prostą pamięć masową.

Przemysław Biel
Country Sales Representative na Polskę, Synology

Biorąc pod uwagę kryterium ilościowe, w statystykach sprzedaży prym wiodą urządzenia dwudyskowe w obudowie desktop. Warto jednak zaznaczyć, że odnotowaliśmy kilkunastoprocentowy wzrost sprzedaży NAS-ów czterodyskowych firmom z sektora MŚP. Nasze produkty najczęściej są wykorzystywane do przechowywania kopii zapasowych. Ale zauważamy również, że klienci na bazie naszych rozwiązań budują chmurę prywatną. Jej przewagę nad usługami oferowanymi przez Amazona czy Microsoft Azure stanowi to, że nie wymaga bardzo szybkich łączy internetowych do pracy wykonywanej w firmie i nie trzeba płacić za nią abonamentu. Poza tym część przedsiębiorstw nie chce przechowywać danych na serwerach firm trzecich. Tym bardziej, że po wejściu w życie przepisów RODO wiedza na temat bezpieczeństwa danych wzrosła w ogromnym stopniu. W dodatku chmura prywatna oferuje dużo większe niż chmury publiczne możliwości pod względem personalizacji aplikacji oraz replikacji danych.