Generalnie rynek systemów ochronnych jest w świetnej kondycji. W 2004 r. światowa sprzedaż zabezpieczeń IT przyniosła 3,5 mld dol., w 2011 r. już 64 mld dol., a w zeszłym roku osiągnęła poziom 106 mld dol. Agencja MarketsandMarkets prognozuje, że w 2020 r. sprzedaż w tym segmencie wyniesie 170 mld dol. Pojawiają się nawet głosy, że ten pułap zostanie osiągnięty już w 2017 r. Co z tego, skoro sprzedaż zabezpieczeń małym i średnim firmom w Polsce to nie jest łatwy kawałek chleba.

Tymczasem eksperci wskazują, że nawet małe przedsiębiorstwa powinny stosować wielowarstwową architekturę bezpieczeństwa. Rzecz jasna, dobór systemów dla MŚP zależy do wielu kryteriów. Podstawą jest rachunek ryzyka, którego dokonuje się m.in. na podstawie analizy charakteru działalności firmy, liczby i rodzaju wykorzystywanych urządzeń i aplikacji, typów przechowywanych i przetwarzanych danych, dotychczas stosowanych rozwiązań bezpieczeństwa oraz wielu innych. Ważne jest też spojrzenie w przyszłość, czyli określenie stopnia rozwoju i przewidywanych potrzeb firmy, by móc dobrać system o odpowiedniej skalowalności. Zasadne jest także stosowanie systemów zabezpieczeń działających możliwie daleko od istotnych danych. Naturalnym miejscem instalacji jest styk firmowej infrastruktury z Internetem. Zabezpieczenie tego punktu za pomocą zapory sieciowej lub rozwiązania UTM to podstawa.

Poza tym każde urządzenie końcowe powinno być chronione programem antywirusowym, wykorzystującym różne techniki skanowania: przesyłanie próbek do chmury czy analizę zachowań. Dodatkową warstwą zabezpieczeń powinna być ochrona danych, które użytkownicy wykorzystują na swoich urządzeniach. Tego typu rozwiązanie powinno być stosowane w każdym przedsiębiorstwie, w którym użytkownicy pracują poza biurem z danymi ważnymi dla działalności biznesowej.

– Firmy z sektora MŚP stają się łatwym celem dla cyberprzestępców, ponieważ wiele z nich nie stosuje odpowiednich zabezpieczeń. Dlatego im więcej postawimy barier, w sieci czy na urządzeniach końcowych, tym bardziej zmniejszamy ryzyko strat – mówi Agnieszka Szarek, Channel Account Manager w Fortinecie.