Ewolucja jest procesem stopniowych zmian. Sprawiają one, że dany organizm czy zjawisko coraz lepiej dostosowuje się do warunków środowiska zewnętrznego lub na nie odpowiada. Kiedy spojrzymy na branżę IT, zobaczymy, że rewolucja w latach 2008–2012 całkowicie przewartościowała ten sektor, przynosząc pojęcia mobilności, Big data czy też IoT. Obecnie są one już standardem i podlegają stopniowym usprawnieniom, właściwym procesowi ewolucji.

Nie inaczej jest z innym ważnym elementem procesu zmian w branży IT, czyli chmurą obliczeniową. Cloud computing stał się dziś kompleksową usługą, której zakres obejmuje zarówno podstawowe aplikacje, jak i rozbudowane systemy wspomagające przedsiębiorstwa. Model ten cechuje natychmiastowa dostępność infrastruktury, jej skalowalność i uniezależnienie od sprzętu.

 

Etap zmiany

W procesie dojrzewania rynku chmury etap rewolucji zaczął się wraz z publikacją raportu Gartnera w 2008 roku, pokazującego, że w USA coraz więcej firm porzuca sprzęt na rzecz cloud computingu. W chmurę zaczęli inwestować najwięksi gracze IT, a branża zrozumiała, że nie ma od niej odwrotu. W efekcie chmura wywróciła stary porządek, a złożyło się na to kilka powodów:

– po pierwsze, zerwała z tradycyjnym postrzeganiem rozwiązań informatycznych, zaprojektowanych w celu realizacji pojedynczych transakcji, zastąpił je model stałej interakcji z klientem,

– po drugie, zainicjowała kształtowanie nowych modeli biznesowych, zakładających korzystny dla użytkownika sposób rozliczania za faktyczne zużycie zasobów, jego pełną mierzalność i automatyczne zarządzanie zasobami,

– po trzecie, uwolniła użytkowników od sprzętu i oprogramowania – centra danych oraz serwerownie były i są sukcesywnie zamieniane na precyzyjnie zaprojektowaną, elastyczną usługę, a w zależności od jej rodzaju firma otrzymuje na żądanie zdalny dostęp do wirtualnego sprzętu, środowiska bądź aplikacji,