2. Jeszcze lepsza ochrona danych

W macierze dyskowe standardowo wbudowuje się coraz więcej mechanizmów zapewniających bezpieczeństwo informacji. Do nowych funkcji należy m.in. ochrona nie tylko przed zwykłą utratą danych, ale także przed skutkami ataków cyberprzestępców. Najlepiej z zapewnieniem bezpieczeństwa radzą sobie obecnie wielofunkcyjne serwery NAS takich firm jak QNAP, Synology czy Netgear. Na bogatej liście działającego w nich software’u znajduje się m.in. oprogramowanie antywirusowe oraz narzędzia umożliwiające backup online do chmury.

We wszystkich systemach dyskowych duży wpływ na wyższy poziom ochrony ma zastosowanie pamięci flash jako nośnika danych. Dzięki temu wiele procesów odbywa się szybciej, jak np. odtworzenie struktury RAID, wykonanie kopii migawkowych czy kontrola spójności bloków danych lub systemów plików.

Producenci macierzy dyskowych coraz aktywniej współpracują też z dostawcami oprogramowania do backupu i innych narzędzi ochronnych. Już wkrótce można spodziewać się szeregu certyfikowanych pakietów, dzięki którym aplikacja odpowiadająca za bezpieczeństwo danych będzie wykorzystywała pamięć masową jako jeden z elementów do zapewniania ochrony, np. będzie korzystała z kopii migawkowych do odzyskiwania plików i przywracania komputera do pracy po skutecznym zaszyfrowaniu jego dysku w wyniku działania ransomware’u.

3. Storage w chmurach

Pierwsze próby przechowywania danych w publicznej chmurze (StaaS – Storage as a Service,), do których zapewniony miał być szybki i gwarantowany dostęp, wywoływały tylko uśmiech politowania. Nawet gdy korzystano z oferty usługodawcy, którego siedziba znajdowała się niedalekiej odległości od klienta, czas dostępu do danych wynosił kilkanaście lub kilkadziesiąt milisekund (a więc kilkukrotnie więcej niż w przypadku macierzy dyskowej zainstalowanej lokalnie). Szybkość transferu danych też pozostawiała wiele do życzenia, a poza tym trudno było zagwarantować jego stabilność. Oferta przechowywania danych w chmurze nie cieszyła się  dużym zainteresowaniem, klienci czekali, aż wypracowane zostaną nowe modele biznesowe, które usprawiedliwią ten model – zarówno pod względem biznesowym, jak i operacyjnym.

Ten czas nadszedł właśnie teraz. Łącza internetowe są znacznie lepszej jakości, mamy też coraz więcej krajowych dostawców usług StaaS, co zapewnia nie tylko szybszy dostęp do danych, ale też gwarantuje zgodność z restrykcyjnym europejskim prawem. Przechowywanie danych w zewnętrznej serwerowni zyskało też sens w sytuacji, gdy dostęp do nich jest niezbędny dla dużej liczby pracowników wykonujących swoje obowiązki poza siedzibą firmy. Wówczas zapewnienie gwarantowanej łączności z zewnętrznym centrum danych jest łatwiejsze niż budowa infrastruktury wysokiej dostępności (z uwzględnieniem podwójnego łącza internetowego, zasilania, klimatyzacji itd.) w lokalnej, firmowej serwerowni.

Coraz częściej dochodzi też do sytuacji, że – aby zapewnić sobie gwarancję szybkiego dostępu do danych – firmy chcą mieć możliwość bezpośredniego przesyłania danych między chmurami różnych dostawców, bez pobierania ich do lokalnego repozytorium i wysyłania z powrotem. Dostawcy usług zauważyli już tę potrzebę, więc w najbliższym czasie można spodziewać się ich reakcji – współpracy z konkurentami bądź udostępnienia otwartych interfejsów zapewniających transfer danych między chmurami. Taką operację umożliwiają już niektóre aplikacje do backupu i archiwizacji danych w przedsiębiorstwach.