Za miniaturowy UTM trzeba zapłacić kilka tysięcy złotych. Koszt jest wystarczająco niski, aby inwestycja zwróciła się po pierwszym zablokowanym ataku, w wyniku którego zagrożone byłyby firmowe dane lub mogła ucierpieć reputacja przedsiębiorstwa. Obsługa małych UTM-ów jest dość prosta – bazuje na graficznym interfejsie, a proces konfiguracji odbywa się z wykorzystaniem kreatorów.

 

Na usługach można zarobić

Wśród firm MŚP bardzo szybko rośnie zainteresowanie profesjonalnymi usługami świadczonymi przez firmy obsługujące je kompleksowo w zakresie IT. W tym modelu przedsiębiorcy szukają usług gwarantujących poprawną pracę infrastruktury serwerowej i sieciowej oraz bezpieczeństwo danych. Dla klientów to korzystne finansowo rozwiązanie, bowiem nie muszą zatrudniać ekspertów w poszczególnych dziedzinach związanych z IT (czego zresztą wielu z nich nigdy nie robiło, świadomie lub nieświadomie wystawiając się na ryzyko utraty danych lub dostępu do nich).

Integrator działający w charakterze Managed Service Providera może zarabiać na świadczeniu zdalnych usług związanych z zarządzaniem siecią i jej zabezpieczaniem. Mogą być realizowane w dwóch modelach – rozszerzonym i uproszczonym. W tym pierwszym, niewątpliwie bardziej czasochłonnym, konieczne jest przeprowadzenie instalacji rozwiązania i jego uruchomienie, następnie administrowanie nim i powiadamianie użytkownika oraz dostawcy usługi o awarii lub wystąpieniu określonego zdarzenia. Istnieje natomiast wiele narzędzi, które część z tych zadań upraszczają albo umożliwiają ich zdalne wykonywanie.

Warto, by reseller miał do dyspozycji, obok rozwiązań do zarządzania infrastrukturą sieciową, oprogramowanie umożliwiające zdalny dostęp do pulpitów użytkowników komputerów. Funkcja ta jest dziś wbudowana w większość systemów operacyjnych, ale zaleca się korzystanie z dodatkowych narzędzi ułatwiających to zadanie i gwarantujących poufność przesyłanych danych. Niekwestionowanym liderem tego rynku jest TeamViewer – oprogramowanie bezpłatne do osobistego użytku, ale płatne (i to niemało) do użytku komercyjnego. Rafał Goszyk, dyrektor polskiego oddziału Prianto (dystrybutora TeamViewera w Polsce), przestrzega, że dostawca usługi śledzi sposób wykorzystania darmowych kont i blokuje je, gdy wykryje, że zostały użyte do celów komercyjnych. Wskazuje też, że skuteczność tej analizy jest dość duża, co prowadzi do zwiększenia zainteresowania zakupem licencji na te usługi ze strony partnerów.

– Sprzedaż cały czas rośnie, i to mimo faktu, że duża część klientów kupuje licencje bezpośrednio na stronie usługodawcy. Jest coraz więcej partnerów współpracujących z nami, którzy odsprzedają licencje lub samodzielnie korzystają z nich do świadczenia usług – podsumowuje Rafał Goszyk.

Wśród konkurencji TeamViewera można wymienić takie rozwiązania jak: Bomgar, Citrix GoToAssist, ConnectWise Control i LogMeIn.

Bezprzewodowa wizja lokalna

Jedną z najważniejszych czynności podczas planowania rozmieszczenia punktów dostępowych sieci Wi-Fi w obiekcie jest wizja lokalna połączona z analizą sposobu korzystania z sieci przez użytkowników. To od nich będzie zależało, w których miejscach należy zapewnić zasięg sygnału radiowego i jaka potrzebna będzie pojemność punktów dostępowych. Operacja ta nazywa się Wi-Fi Site Survey, a w Internecie można znaleźć szczegółowe opisy jej przeprowadzania oraz wytyczne pozwalające uniknąć typowych błędów.

Istnieją trzy typy analiz propagacji sygnału radiowego sieci Wi-Fi. Podczas analizy pasywnej dokonuje się tylko nasłuchu, czy w danym miejscu obecny jest sygnał sieci, oraz ocenia jego moc. W trakcie analizy aktywnej, dzięki interakcji między klientem a punktem dostępowym, można zbadać rzeczywiste parametry transmisji danych. Natomiast analiza predyktywna przeprowadzana jest w obiektach, gdzie nie ma jeszcze sieci bezprzewodowej – rozmieszczenie punktów dostępowych planowane jest na podstawie szacunków.