W związku z planowanymi przez rząd zmianami przez jakiś czas dopuszczalne będzie stosowanie kas z kopią papierową oraz kas z elektronicznym zapisem kopii. Będą one jednak sukcesywnie wycofywane z rynku. Zgodnie z projektem ustawy nowelizacyjnej kasy fiskalne z papierową kopią paragonów będą mogły być sprzedawane do końca 2018 r., a z kopią elektroniczną – do końca 2022. Popyt na nowe kasy będzie stymulować także fakt, że stopniowo coraz więcej branż i rodzajów działalności gospodarczej zostaje objętych obowiązkiem ewidencjonowania obrotu za pomocą tych urządzeń.

Wraz z koniecznością połączenia kas z Internetem może zwiększyć się popyt na rozwiązania zintegrowane, w rodzaju terminali fiskalnych łączących komputer PC i drukarkę rejestrującą czy kasoterminali będących połączeniem kasy z terminalem płatniczym (wprowadzanie w Polsce systemu online wymusza współpracę obydwu urządzeń). Wzrośnie zatem zapotrzebowanie na coraz bardziej zaawansowane rozwiązania informatyczne, co może zwiększać zainteresowanie m.in. systemami POS.

Wspomniane systemy obejmują terminale POS, czyli kasy fiskalne z ekranami dotykowymi, współpracujące z aplikacjami wspomagającymi sprzedaż. W przypadku takich rozwiązań dla handlu integrator IT ma spore możliwości wykazania się doświadczeniem i zarabiania. Duża funkcjonalność terminali POS zapewnia różne sposoby ich stosowania, wykraczające poza typowe czynności kasowe w sklepie, a wdrożone oprogramowanie nie tylko usprawnia proces sprzedaży, ale także umożliwia podniesienie jakości obsługi klienta.

Przyszłość bez kas?

Amazon otworzył w amerykańskim Seattle pierwszy stacjonarny sklep – Amazon Go – wyposażony w rozwiązania całkowicie eliminujące kolejki do kas. W tej placówce kolejki nie powstają, bo po prostu nie ma żadnych kas. Zastosowano w niej system czujników i kamer, który sam wykrywa pobierane przez klientów towary i automatycznie przeprowadza sumowanie cen. „Zadaliśmy sobie pytanie, czy realizując komputerową wizję i wykorzystując uczenie maszynowe, jesteśmy w stanie stworzyć sklep, w którym klienci po prostu wybiorą to, czego potrzebują, i wyjdą” – tak zespól prasowy Amazona wyjaśnia genezę pomysłu.

Sklep otwarto z blisko rocznym opóźnieniem, bo – jak wieść niesie – były problemy z „wytrenowaniem” sztucznej inteligencji, by działała bezbłędnie. System AI miał podobno trudności z odróżnieniem klientów o podobnej posturze znajdujących się zbyt blisko siebie i nie radził sobie z dziećmi przestawiającymi towary na półkach.

Jak więc robi się zakupy w sklepie przyszłości? Przed wizytą w Amazon Go klient pobiera specjalną aplikację na smartfony i rejestruje w systemie swoją kartę płatniczą. Wchodząc do sklepu, w bramce potwierdza swoją tożsamość za pomocą aplikacji. Następnie sklepowy system monitoringu śledzi wszystko, co klient bierze z półki, uwzględniając fakt odkładania towarów na miejsce. Na końcu obciąża kartę klienta wychodzącego ze sklepu kwotą, która jest sumą cen wszystkich wynoszonych produktów.

Pozbycie się kas nie oznacza zupełnego braku personelu w sklepie. Obsługa jest bowiem potrzebna np. do sprawdzania wieku klienta na stoisku alkoholowym.