Więcej usług

Nowe możliwości biznesowe otwierają się też za sprawą uzupełniania obsługi środowiska druku o inne usługi związane z cyfryzacją. Z tegorocznego badania Konica Minolta wynika, że największym problemem, z jakim muszą się mierzyć dzisiaj małe i średnie firmy, są cyberzagrożenia. Wskazało na nie 33 proc. ankietowanych. W dalszej kolejności wymieniono: konkurencję (27 proc.), zgodność z przepisami (23 proc.) i problemy z infrastrukturą IT (18 proc.).

Badanie wskazuje zatem obszary, w których integratorzy i resellerzy mają okazję osiągnąć dodatkowe przychody. Dla firm zajmujących się usługami w zakresie druku szczególnie interesujące może być uzupełnienie własnej oferty o działania związane z cyberbezpieczeństwem. W 2018 r. 67 proc. małych i średnich przedsiębiorstw doświadczyło cyberataku, a 58 proc. naruszenia danych. Tymczasem połowa MŚP nie wie jak chronić swoje zasoby przed zagrożeniami i nie opracowała procedur reagowania na ewentualne incydenty.

Jednocześnie coraz powszechniej wykorzystywaną drogą ataków staje się środowisko druku. Według raportu Quocirca w ubiegłym roku w prawie 60 proc. wszystkich przedsiębiorstw nastąpiło naruszenie bezpieczeństwa danych w trakcie drukowania. Przy czym w 59 proc. tych przypadków nastąpił wyciek informacji, co spowodowało wymierne straty finansowe. W 40 proc. firm incydenty związane z drukiem spowodowały spadek wydajności pracy i przestoje.

Firmy IT, które chcą świadczyć dodatkowe usługi w zakresie cyberbezpieczeństwa w połączeniu z ofertą obsługi druku, mogą liczyć na zainteresowanie przedsiębiorców. 66 proc. uczestników badania Quocirca zadeklarowało, że przeciwdziałanie zagrożeniom danych w związku z drukiem jest dla nich jednym z pięciu priorytetów cyberbezpieczeństwa (większą wagę przykładano jedynie do zagrożeń związanych z chmurą obliczeniową). 62 proc. respondentów przyznało, że sięga po rozwiązania klasy MPS w celu podniesienia efektywności zarządzania drukiem i bezpieczeństwa.

Przedsiębiorcy coraz częściej rozumieją, że urządzenia drukujące są elementem całej infrastruktury IT i powinny być chronione tak, jak każdy komputer. Próba oszczędzenia przysłowiowych kilku groszy może przynieść ogromne straty – ocenia Piotr Baca, szef polskiego oddziału Brothera.

Na polskim rynku atrakcyjność oferty takich łączonych usług może jeszcze wzrastać ze względu na niski poziom nasycenia sektora MŚP wykwalifikowaną kadrą teleinformatyczną. W przeważającej większości firm brakuje nie tylko specjalistów od cyberbezpieczeństwa, ale w ogóle jakichkolwiek specjalistów ICT. Opublikowany niedawno przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości „Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw” pokazuje, że w 2018 r. jedynie 7,6 proc. małych firm w naszym kraju oraz 29,8 proc. średnich zatrudniało osobę posiadającą specjalistyczne kwalifikacje w zakresie technik informacyjno-komunikacyjnych. Reszta, to w mniejszym lub większym zakresie, potencjalni klienci branży IT.

Zdaniem integratora

Tomasz Tysiączny, właściciel, Kwark Komputer

W firmach z sektora MŚP coraz chętniej sięga się po laserowe, kolorowe urządzenia wielofunkcyjne. Od kilku lat systematycznie odnotowujemy wzrost ich sprzedaży. Sama drukarka już dzisiaj nie wystarcza, chcemy mieć możliwość kopiowania, skanowania, a także archiwizowania dokumentów. MFP, zastępując dwa czy nawet trzy oddzielne urządzenia, przynoszą oszczędności nie tylko związane z zakupem, zużyciem energii elektrycznej i serwisem, lecz także w powierzchni biurowej. Ich całkowite koszty eksploatacji są bardzo korzystne dla przedsiębiorców. Na dodatek, dzięki bezpłatnemu oprogramowaniu, które jest dołączane do niektórych urządzeń, istnieje możliwość zarządzania obiegiem dokumentów i systemem druku w firmie. Menedżerowie coraz częściej zdają sobie sprawę, że nowoczesny i sprawny system obiegu dokumentów zwiększa elastyczność i efektywność funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Alan Pajek, wiceprezes zarządu, Ediko

Małe i średnie firmy jeszcze dosyć rzadko posiadają systemy pełnego zarządzania obiegiem dokumentów. Są one za drogie, a ich wdrożenie jest zbyt skomplikowane. Wyjątek stanowi branża prawnicza. Kancelarie prawne chętnie korzystają z tych rozwiązań. Potrzebują ich ze względów bezpieczeństwa i zapewnienia poufności przetwarzanych materiałów. Tutaj ważna jest kontrola nad wszystkim, co się dzieje z każdym dokumentem: kto go czytał, ile razy, co zmieniał, ile czasu nad nim spędził itp. Dla innych alternatywą mogą być systemy działające w chmurze, ale w Polsce zaufanie do chmury jest jednak dosyć ograniczone. Istnieją również rozwiązania w modelu open source, jednak umiejętność ich właściwego wdrożenia stanowi barierę dla małych firm. Coraz chętniej natomiast sięgają one po bezpłatne aplikacje dołączane do urządzeń drukujących bądź skanerów.