Polskie oprogramowanie do obsługi placówek ochrony zdrowia powstaje od 2000 roku, gdy rozstrzygnięto przetarg Banku Światowego i do potencjalnych odbiorców trafiły duże fundusze na inwestycje. Przez tych kilkanaście lat powstało wiele firm tworzących oprogramowanie, które szukały swojej szansy na tym rynku – często bardzo małych, obsługujących lokalnych klientów. Przedsiębiorstw działających na większą skalę, które zbudowały sprawnie funkcjonujący kanał partnerski, jest raptem kilka.

 

Duży biznes do zrobienia

Do niedawna w Polsce oprogramowanie do zarządzania placówką medyczną było stosowane głównie w wybranych obszarach, przede wszystkim do obowiązkowych elektronicznych rozliczeń z NFZ, a ostatnio także do weryfikacji uprawnień pacjentów w ramach systemu eWUŚ. Pozostałe wdrożenia wynikały z woli lepszej obsługi pacjentów i optymalizacji pracy placówki. Już wkrótce jednak to się zmieni – zapisana w ustawie konieczność prowadzenia przez placówki pełnej Elektronicznej Dokumentacji Medycznej to zapowiedź złotych czasów dla firm obecnych na tym rynku. Skorzystają przede wszystkim producenci, chociaż przed ogromną szansą stoją też ich partnerzy.

Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że karty na polskim rynku oprogramowania do obsługi placówek ochrony zdrowia już rozdano. Są trzy wiodące firmy (Asseco, Comarch, Ericpol), kilkadziesiąt mniejszych oraz ok. 500 aktywnych resellerów i integratorów, z których część specjalizuje się w obsłudze podmiotów medycznych. Wszyscy jednak zgodnie twierdzą, że ta liczba – w związku z nadchodzącymi zmianami w prawie – znacznie powinna wzrosnąć.

 

Joanna Hawaluk

 

Partner Channel Manager, Comarch

Oczekujemy od partnera, że przejmie na siebie obowiązek opieki nad naszym oprogramowaniem w placówce medycznej w pełnym zakresie – od wdrożenia przez uruchomienie systemu, szkolenie personelu po utrzymanie i aktualizację oprogramowania. Taka stała relacja integratora z klientem daje mu możliwość świadczenia innych usług serwisowych, będących źródłem dodatkowego zysku.