Satya Nadella, przejmując dwa lata temu stery w Microsofcie, ogłosił strategię „Mobile first, cloud first”. Wprawdzie przypominała ona wizję Steve’a Ballmera, który mówił o dostarczaniu połączonych urządzeń oraz rozwoju usług, niemniej praktyka pokazała, że obie koncepcje mocno się różnią. Niekonwencjonalne metody oraz odwaga nowego menedżera sprawiły, że Microsoft stał się firmą bardziej wyrazistą.

– Satya Nadella podąża za najnowszymi trendami i przenosi biznes do cyfrowego świata. Mamy za sobą etap pudełek. Doceniam również to, że Microsoft otworzył się na rozwiązania innych producentów, takich jak Oracle czy Red Hat. To znacznie ułatwia nam pracę z różnymi grupami klientów – mówi Małgorzata Domańska-Skrok, szefowa departamentu CSP/SPLA w APN Promise.

Co ważne, nowa polityka znajduje odzwierciedlenie w wynikach sprzedaży. W pierwszym kwartale 2017 roku finansowego (od 1 lipca do 30 września 2016 r.) koncern zanotował 116-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży usług Azure. Natomiast wpływy z całego segmentu usług chmurowych wzrosły o 8 proc. w ujęciu rocznym, osiągając 6,38 mld dol. Dobre wyniki finansowe Microsoftu wywindowały kurs akcji do 60 dol. To najwyższy poziom od 1999 r.

Czy uzyskane wyniki przełożą się na korzyści dla partnerów? Jak się łatwo domyślić, podczas spotkania w Łodzi przeważała tematyka związana z chmurą. Przedstawiciele Microsoftu uważają, że każdy reseller oraz integrator może znaleźć się w gronie beneficjentów strategii „Mobile first, cloud first”. Karol Wituszyński, dyrektor ds. rozwoju organizacji partnerskich w polskim oddziale Microsoft, twierdzi, że rozwiązania chmurowe producenta osiągają 19 proc. wyższą marżę aniżeli produkty konkurencji. Niemniej, aby czerpać przyzwoite profity ze sprzedaży rozwiązań z Redmond, najlepiej pożegnać się z popularnymi modelami zarabiania pieniędzy.