Epson wierzy w przyszłość druku atramentowego i sporo w niego inwestuje. Zamierza osiągnąć duży udział w tym rynku. W Polsce planuje zwiększyć go nawet 10-krotnie w ciągu kilku najbliższych lat.

Jak deklarował Massimo Pizzocri, europejski wiceprezes Epsona, podczas niedawnej konferencji Epson Business Partner Conference 2018 w Warszawie, producent „chce zbudować trwały biznes, który zmieni segment druku”. Podkreślał przy tym, że mimo postępującej cyfryzacji drukowanie to nadal wielki rynek i przez wiele lat takim pozostanie. Obecnie na świecie w samych tylko biurach drukowanych jest rocznie 1 bln kartek. Szacuje on też, że w ciągu najbliższych 10 lat biznes druku w środowisku biurowym będzie się wciąż rozwijał.

Massimo Pizzocri przekonuje ponadto, że partnerzy mają mocne argumenty, by nakłaniać klientów do przejścia na technologię atramentową. W tym kontekście wymieniał: bezawaryjność sprzętu, wielokrotnie niższe zużycie energii niż w modelach laserowych (średnio o 90 proc.), znacznie mniej odpadów (o 90 proc.), jak też wysoką jakość i szybkość wydruku (do 100 str./min) przy zachowaniu porównywalnych (w stosunku do urządzeń laserowych) kosztów pojedynczego wydruku. TCO dla klienta jest znacznie niższe.

Głównym problemem staje się natomiast bariera mentalna u klientów, którą można stosunkowo łatwo przełamać. Z jednej bowiem strony firmy przyzwyczaiły się do używania urządzeń laserowych, z drugiej to właśnie wskaźnik TCO ma kluczowe znaczenie dla przedsiębiorców przy podejmowaniu decyzji zakupowych.

– Sukces, jaki osiągnęliśmy na rynku konsumenckim, pozwala nam stwierdzić, że możemy zwiększać sprzedaż, oferując droższe urządzenia. Klienta biznesowego łatwiej przekonać do TCO, skoro udało się to w przypadku konsumenta. Ponadto w modelu druku jako usługi cena urządzenia nie jest ważna. Chcemy rozwijać ten sposób sprzedaży – podkreśla Krzysztof Modrzewski, National Sales Manager Poland w Epsonie.

To przekonanie potwierdzają dane IDC. W ubiegłym roku segment atramentowy zanotował wzrost udziału w rynku o 6 proc. W tym samym czasie udział drukarek laserowych spadł o 7 proc. Do 2021 r. druk atramentowy w biurach uzyska do 20 proc. udziału. W sektorze konsumenckim rośnie sprzedaż urządzeń eco-tank, z systemem stałego zasilania w atrament, które cechuje niski koszt eksploatacji.

Ponieważ w większości biur są już urządzenia laserowe, okazją do wymiany według wiceprezesa Epsona jest kończący się cykl ich życia (trwa 4–7 lat). Jak podaje producent, w Europie co roku wymianie podlega ok. 10 mln maszyn.

IDC informuje również, że można spodziewać się wzrostu popularności kontraktów usługowych. Do 2021 roku 45 proc. wszystkich sprzedanych na świecie urządzeń drukujących ma być objęte różnymi umowami „as a service”. W Polsce Epson również zamierza rozwijać MPS. Na razie jest na początku drogi.

 

Nowe pomysły, nowe rynki

Jak zauważył szef polskiego oddziału, na lokalnym rynku udział urządzeń laserowych i atramentowych wynosi mniej więcej 50:50, ale udział tych drugich rośnie.

– Wyraźnie widać, że w dłuższej perspektywie to, co rozpoczęło się w Europie Zachodniej, dzieje się również u nas – przekonuje Krzysztof Modrzewski.

Jednocześnie producent kontynuuje rozwój na rynku projektorów. W bieżącym roku wszedł w segment urządzeń high-end, co ma umożliwić rozwój w obszarze projekcji wysokiej jakości, np. w muzeach, na wystawach oraz na potrzeby imprez masowych.

– Za trzy lata chcielibyśmy być liderem rynku ProAV – zapowiada Pizzocri. Liczy na to, że w Polsce pozycję numer jeden Epson osiągnie jeszcze szybciej. Jak podkreślił: – Jakość pozwala nam na trafianie w potrzeby i docieranie do kolejnych branż.

Zdjęcia z warszawskiej konferencji możecie już obejrzeć w galerii na crn.pl. Znajdziecie tam również filmowe wywiady z Massimo Pizzocrim i Krzysztofem Modrzewskim, w których przybliżają strategię producenta i rynkowe trendy.

Na crn.pl oraz w numerze 10 CRN zamieścimy wywiad z wiceprezesem Epsona, w którym wyjaśnia on m.in., dlaczego... postawiłby pieniądze na Polskę.

Konferencje Epson Business Partner Conference 2018 odbyły się również we Wrocławiu i Krakowie. CRN Polska był patronem medialnym cyklu.