Technologie cyfrowe są głównym źródłem innowacji i motorem wzrostu dla przedsiębiorstw, a cyfrowa transformacja – definiuje biznes XXI wieku. Za jej sprawą powstają całkiem nowe przedsiębiorstwa, które burzą ustalone wcześniej granice w różnych sektorach gospodarki. Tradycyjni gracze są zmuszeni do dokonania ponownej oceny swojego miejsca na rynku. To pierwszy krok na drodze zmian, które w rezultacie mają prowadzić do utrzymania ich pozycji. Cyfrowa transformacja może być dla organizacji procesem trudnym i obciążonym dużym ryzykiem. Nie polega bowiem wyłącznie na wdrożeniu nowej technologii. Chodzi ostatecznie o to, aby w organizacji zaczęły współgrać ze sobą cztery elementy, które Fujitsu określa skrótowcem PACT (people, actions, collaboration, technology.)
Producent nie od dziś podkreśla, że jest właściwym partnerem zarówno dla klientów końcowych przechodzących na „cyfrową stronę”, jak i dla integratorów IT, bez udziału których cyfrowa rewolucja w przedsiębiorstwach jest niemożliwa. 

Za błędy się płaci

Fujitsu zapytało 1625 przedsiębiorstw z całego świata o wyzwania związane ze zmianami, jakie stawia przed nimi rynek. Ogólne wnioski są takie, że przejście na „cyfrową stronę” jest dla nich trudne, a błędy słono kosztują. 

- Dowiedzieliśmy się, że przeciętny koszt nieudanego projektu wynosi 555 tys. euro  - powiedział Duncan Tait, Senior Executive Vice President and Head of EMEIA and the Americas w Fujitsu. - 28 proc. respondentów naszego badania doświadczyło już klęski. 

Nawet wczesne wycofanie się z projektu nie obniża tych kosztów znacząco, średnio do 423 tys. euro. Ponad dwie trzecie menedżerów w badaniu Fujitsu wyznało, że strach przed porażką  trzyma ich z daleka od projektów charakterystycznych dla cyfrowej transformacji. Nie mniej jednak więcej niż połowa przebadanych widzi już jej rezultaty. 

- To jest duży postęp w stosunku do tego, co działo się jeszcze dwa lata temu, kiedy to cyfrowe projekty w pojęciu menedżerów przypominały raczej hazard – powiedział Duncan Tait. 

Liczy się praca zbiorowa

Co jeszcze wykazało badanie Fujitsu? Siedmiu na dziesięciu respondentów przyznało, że czują presję aby nie pozostawać w tyle pod względem konkurencyjności. Tyle samo organizacji boryka się niedostatkiem cyfrowych umiejętności (nie chodzi tutaj o działy IT, ale o ogólne kompetencje pracowników firmy). To będzie, według Fujitsu, coraz bardziej palący problem. 

- Rok temu ogłaszaliśmy jak cyfrowa rewolucja  zmienia nasz świat – przypomniał Duncan Tait. - Nakreślaliśmy też ideę współtworzenia (Fujitsu używa terminu co-creation – przyp. red.), aby pomóc naszym klientom wzmocnić konkurencyjność. 

Współtworzenie polega na połączeniu różnych pól działania w firmie, wielu stref kompetencyjnych, w realizacji celów jakie stawia sobie przedsiębiorstwo. Ale, jak podkreśla Fujitsu, w procesie tym równie ważne jest umiejętne wykorzystanie innowacyjnych technologii vendora, wiedzy jego ekspertów oraz partnerów wdrożeniowych. Dopiero to wraz z unikalnym know-how klienta, da pożądane rezultaty i pomoże organizacji skutecznie i możliwie bez strat wprowadzić rewolucyjne zmiany, dzięki którym będzie mogła skutecznie odpowiedzieć na nowe wyzwania jakie stawia przed nim rynek i klienci.    

- Wierzę, że tworzenie takich ekosystemów jest kluczowe do wprowadzania nowych oglądów i patrzenia na biznes firmy z innej perspektywy – powiedział Duncan Tait. 

Batalia o najlepszych

W bitwie o firmowych specjalistów znaczącą rolę odegra organizacja nowoczesnych miejsc pracy w przedsiębiorstwie. Według Fujitsu do roku  2025  ulegną one całkowitej przemianie. Będą musiały być atrakcyjne, aby przyciągnąć ludzi z wysokimi kwalifikacjami, również takich, którzy zechcą pracować dla firmy zdalnie. Niestety, wymogi bezpieczeństwa – to czynnik, który ciągle zmusza organizacje do tworzenia stacjonarnych miejsc roboczych. Potrzebne są więc wyspecjalizowane narzędzia, które umożliwią wykonywanie obowiązków w sposób bezpieczny wewnątrz, ale również poza siedzibą przedsiębiorstwa. W rozmowach Fujitsu z przedstawicielami firm okazało się, że często powodem przegranej w batalii o cennych pracowników jest to, iż fachowcy wybierają pracodawców między innymi pod kątem dostępu do nowoczesnych narzędzi, możliwości komunikacyjnych, swobody wyboru miejsca, z którego ma się dostęp do firmowych zasobów. itp.

- To oznacza konieczność tworzenia przestrzeni bardziej niż dotychczas wspomagających współpracę w zespole złożonym z wewnętrznych i zewnętrznych pracowników, łączących się za pomocą platform unified communications, mających do wykorzystania systemy VR i AR, wspomaganych przez inteligentnych cyfrowych asystentów – tłumaczył Tait. 

Filary cyfrowej transformacji

Według Fujitsu w ciągu dwóch następnych lat więcej niż połowa dużych organizacji będzie zmierzać do umieszczenia większości swoich zasobów IT w chmurze. Cloud pozwala klientom biznesowym uzyskać między innymi elastyczność w zakresie wykorzystywania zasobów teleinformatycznych, niezbędną w cyfrowych czasach. Tait zaznaczył przy tym, że przez  ostatni rok Fujitsu Cloud Service K5 stała się dostępna dla organizacji na terenach Niemiec, Wielkiej Brytanii , Finlandii, Hiszpanii, USA i oczywiście Japonii.  Według przedstawiciela vendora szerokie udostępnienie K5 oznacza, że klienci mogą w swoim biznesie zwiększyć udział pozostałych technologii, które obok chmury stanowią obecnie podstawę cyfrowej transformacji, takich jak IoT, AI, analityka Big Data i Blockchain (rozproszone rejestry). Podczas monachijskiego forum podkreślono, że obecnie najwięcej możliwości stwarza klientom biznesowym chmura hybrydowa. Producent umocnił partnerstwo z Vmware, Microsoftem, Oracle’em i NetAppem, aby umożliwić klientom gładkie przejście do tego rodzaju chmury. 

Jak IoT to w…

przemyśle. Dzięki Industrial Internet of Things masowa produkcja może paradoksalnie odpowiadać na indywidualne potrzeby klientów – bez opóźnień i bez znacznego zwiększenia kosztów. Według Fujitsu dzięki IIoT straci na aktualności jedno ze słynnych powiedzeń Henry’ego Forda – o klientach, którzy mogą sobie zażyczyć samochodu w dowolnym kolorze, pod warunkiem, że będzie to czarny. Aby to przyspieszyć Fujitsu wprowadza  nowy brand – INTELLIEDGE. Fujitsu INTELLIEDGE Edge Computing Appliance optymalizuje procesy przemysłu 4.0 dzięki udostępnianiu danych z maszyn przemysłowych na bieżąco. Nowe drogi interpretacji tych danych otwiera sztuczna inteligencja, odgrywając jedną z kluczowych ról w rozwoju przemysłu 4.0. 

Fujitsu podjęło się roli edukatora i uczy klientów biznesowych stosować rozwiązania IoT w przemyśle. W tym celu producent otworzył w Monachium Industry 4.0 Competency Center. Misja centrum jest ambitna: umożliwić oferowanie indywidualnie szytych wyrobów w cenie podobnej do tej, jaką by miały, gdyby były produkowane masowo. Według Fujitsu przemysł 4.0 upowszechnia się w centralnej Europie, przyspieszając cyfrową transformację zakładów wytwórczych. Monachijskie centrum skupia około 300 ekspertów, który poprowadzą klientów na ścieżce implementacji rozwiązań przemysłowego internetu rzeczy i wykorzystania go w produkcji.

Artificial Intelligence

Sztuczna inteligencja jest znana i rozwijana od lat, ale kumulacja danych, jaka nastąpiła w ostatnim okresie, wpłynęła na szybkość tego procesu. 

- Użyteczność sztucznej inteligencji jest przeogromna i chcemy, aby klienci zrozumieli możliwości rozwoju z jej wykorzystaniem – powiedział Duncan Tait. - Aby to przyspieszyć ustanowiliśmy AI Center of Excellence we Francji - w którym blisko współpracujemy z władzami francuskimi, aby wspomagać cyfrowe innowacje na tym rynku. 

W centrum Fujitsu zamierza rozwijać technologie uczenia maszynowego, głębokiego uczenia  i przetwarzania języka naturalnego. Producent, jego partnerzy i klienci końcowi odnoszą już sukcesy związane z AI. 

- Pomogliśmy Szpitalowi San Carlos w Madrycie zastosować sztuczną inteligencję i procesy maszynowego uczenia, aby mógł szybciej przewidywać rozmaite sytuacje dotyczące jego pacjentów – powiedział Tait. – Placówka już ocenia estymacje systemu jako trafne w 95 proc.

Kolejnym przykładem przywołanym przez Taita jest implementacja opartego na AI systemu kontroli dla Siemens Gamesa – drugiego pod względem wielkości na świecie wytwórcy turbin wiatrowych. System nie tylko niezwykle przyspieszył kontrolę jakości w Siemens Gamesa, ale także pozwolił na wykrywanie usterek, które byłyby niemożliwe do dostrzeżenia przez człowieka.

Producent kontynuuje  rozwój usług związanych z bezpieczeństwem teleinformatycznym.

- Bezpieczeństwo teleinformatyczne jest jednym z najważniejszych spraw dla naszych klientów, dlatego, wprowadziliśmy nowe usługi zarządzalne zabezpieczające naszych klientów w regionie EMEIA przez zagrożeniami. Na przykład świadczymy je Hydro, przedsiębiorstwu o światowym znaczeniu produkującemu aluminium – poinformował Tait. 

Vendor ogłosił także swój udział w finansowanym przez unię projekcie, którego celem jest skuteczna ochrona hiperpołączonego cyfrowego świata przed cyberatakami. Kluczowe dla projektu jest rozwijanie technik automatycznego reagowania na zagrożenia i minimalizowania ryzyka dla platform IoT wykorzystywanych w fabrykach, sektorze zdrowia i systemach krytycznych. W tych pracach znów zasadniczą rolę odgrywa sztuczna inteligencja. Do 2020 roku Fujitsu i trzynastu innych partnerów z dziewięciu krajów unii będą opracowywać rozwiązania chroniące przed złośliwym oprogramowaniem, na czym ma skorzystać nie tylko przemysł, ale w gruncie rzeczy całe społeczeństwa. Fujitsu objęło w projekcie techniczne przywództwo, ze względy na swoje doświadczenie w rozwijaniu platform IoT dla przemysłu. Współpraca w ramach projektu nad rozwojem systemów ochrony przed cyberzagrożeniami jest, jak podkreśla producent, dobrym przykładem współtworzenia (co-creation).

Partnerzy: muszą być kreatywni

Digitalizacja powoduje zmianę w sposobie działania kanału partnerskiego. Partnerzy Fujitsu powinni wziąć poważnie pod uwagę to, że klienci biznesowi zaczynają szukać integratorów, którzy pomogą im w cyfrowej transformacji. A to wymaga zmian w podejściu do sposobu sprzedaży, zdefiniowania biznesu klienta i jego potrzeb na nowo, zmiany w sposobie współpracy z klientem, wyspecjalizowania się w nowych technologiach. Dla integratorów może to być problematyczne. Dlatego w ich przypadku również niezbędne staje się działanie w duchu współtworzenia. Najlepiej aby odbywało się między partnerem, vendorem i klientem końcowym. 

Nie zaszkodzi, jeśli interatorzy będą też współpracować między sobą, bo właśnie to prowadzi do najlepszych pomysłów i realizacji naprawdę innowacyjnych projektów. Stworzenie przez integratora sieci firm współpracujących – i specjalizujących się w różnych technologiach – pozwoli zaproponować klientom końcowym naprawdę innowacyjne rozwiązania. Dzięki temu sam integrator dużo łatwiej zdobędzie doświadczenie w zupełnie nowych dla niego obszarach. Inwencja, nowe pomysły – zarówno na rozwój biznesu klienta jak i własnego – stają się niezbędne w działaniach partnerów Fujitsu. 

Sami partnerzy zdają się to już rozumieć, o czym świadczą nagradzane przez Fujitsu w konkursie SELECT Innovation Award realizacje. Zapytani w ankiecie o to, jak producent może im pomóc w zmierzeniu się z wyzwaniami cyfrowej transformacji, zwracają uwagę na konieczność szkolenia ich w szybko zmieniających się technologiach. Ważna jest też dla nich możliwość skorzystania z pomocy Fujitsu w identyfikacji nowych potrzeb klientów. Zwracają uwagę na konieczność działań marketingowych odnoszących się do cyfrowej transformacji oraz rozwinięcia pomocy przedsprzedażnej.