Jednym z największych udogodnień wprowadzonych przez  rząd była  ustawa o innowacyjności, umożliwiająca podwójne wliczanie nakładów na badania i rozwój w koszty uzyskania przychodów.   W tym roku pojawiły się też kolejne zachęty dla kreatywnych przedsiębiorców,  takie jak IP Box czyli obniżenie podatku CIT do 5% dla firm,  szukających potencjału biznesowego w komercjalizacji prawa własności intelektualnej czy zniesienie podwójnego opodatkowania dla Alternatywnych Spółek Inwestycyjnych (ASI). 

To bardzo dobre posunięcia rządu, ale na ich efekty tych zmian trzeba poczekać od 2 do 3 lat - dodaje Andrzej Sałasiński. 

Swojego rodzaju bodźcem do działania  dla młodych startupowców, a także venture capiltal powinny być sukcesy rodzimych firm Najbardziej spektakularny przykład stanowi Ivona Software, firma przejęta w 2013 roku przez Amazon.  Jednak nie jest to nie jedyny przypadek, kiedy polskiemu startupowi udało się zabłysnąć za granicą.   Dużą popularnością cieszy się platforma SaaS do obsługi wizyt wizyt lekarskich DocPlanner, w Polsce działająca jako ZnanyLekarz.  Ciekawe perspektywy rysują się przez podobną usługą Booksy. com - adresowaną klientów chcących zamówić online spotkanie z kosmetyczką bądź fryzjerem.   Wśród spółek z potencjałem Andrzej Sałasiński postrzega też startup Elmodis, który opracowuje system do monitorowania pracy silników elektrycznych, z którego korzystają klienci w Polsce i w Kalifornii.

Europa w ogonie 

Europa już kilka lat temu przestała być kontynentem utożsamianym z innowacji.  Bardzo daleko uciekli nam nie tylko Amerykanie, ale również Azjaci.  Patric Gresko, Head of Division Equity Investments w European Investment Fund, przedstawił dane dotyczące rozwoju startupów na świecie.  Jednym z nielicznych atutów naszego kontynentu jest liczba unicornów, czyli startupów, których wycena przekroczyła miliard dolarów.  W ubiegłym roku było w Europie 18 takich firm - o pięć więcej niż rok wcześniej.  Warto także zauważyć, iż w pierwszym kwartale bieżącego roku aż 13 europejskich firm otrzymało zastrzyk finansowy w wysokości przynajmniej 100 mln dolarów, dla porównania w całym 2018 roku było tylko 35 takich firm

Nieco gorzej dla Europejczyków wypadają debiuty giełdowe młodych graczy.  W tej kategorii brylują Chińczycy.  W dziesiątce najlepszych IPO znalazło się aż pięć firm z Państwa Środka, trzy z Europy i dwie ze Stanów Zjednoczonych.  Natomiast najwięcej pieniędzy  w startupy pompują Amerykanie -  w 2018 roku zasilili je kwotą 95 mld dolarów, Chińczycy wydali na ten cel 70 mld dolarów, a Europa tylko 25 mld dolarów.  Niepokojącym wskaźnikiem dla  mieszkańców Starego Kontynentu, ale również USA, jest tempo wydatków na innowacje. Najwolniej rośnie ono za ocenam - 20 proc,  na naszym kontynencie 30 proc, zaś w Chinach o 70 proc. 

- Europa ma zbyt dużo regulacji, problemem jest też popyt na innowacyjne rozwiązania. Firmy z UE dwa razy częściej wybierają istniejące od dłuższego czasu produkty aniżeli wprowadzają nowe technologie.  Bolączką są też duże dysproporcje w nakładach poszczególnych nacji na R&D.  Wprawdzie są takie kraje jak Szwecja czy Austria,  gdzie  przeznacza się 3 proc. GDP, ale w większości państw ten wskaźnik wynosi około 1 proc. - tłumaczy Patric Gresko.