Październikowe spotkanie Sophosa z partnerami potwierdziło to, co widać od dawna – coraz większe uzależnienie gospodarki od oprogramowania. Software staje się coraz bardziej rozbudowany i – rzecz jasna – coraz bardziej potrzebny. Niemal z tygodnia na tydzień zwiększa się jego rola w naszym życiu i z całą pewnością w następnych miesiącach nie zaobserwujemy odwrócenia tej tendencji. Co najwyżej jej przyspieszenie. Być może więc takie koncepcje, jak Personal Assistant, Self Driving Cars czy zautomatyzowane roboty, już niedługo będą określały jakość naszego codziennego życia.

Każdy kij ma jednak dwa końce – pojawia się niestety nowa generacja hakerów. Na szczęście firmy z sektora security wiedzą o tym i szykują się do kolejnego etapu cybernetycznego konfliktu. Wyścig zbrojeń trwa w najlepsze, a według zapowiedzi Sophosa wiele wskazuje na to, że w nadchodzącym starciu producenci zabezpieczeń będą wykorzystywali narzędzia Next-Generation Machine Learning, Neural Networks czy Big Data.

 

Rozpoznanie przed bojem

Jednym z celów firmy jest stworzenie wydajnego systemu prewencyjnego, ale takiego, który nie korzysta z sygnatur. Podczas warszawskiej konferencji producent zaprezentował Intercept X, czyli nowy produkt do zwalczania exploitów, zagrożeń ransomware, ale też służący do źródłowej analizy problemu. Chroni on punkty końcowe i może działać samodzielnie lub w połączeniu z Endpoint Protection. Ciekawym rozwiązaniem okazuje się Sophos Central, czyli zunifikowane zarządzanie produktami Sophos. Można powiedzieć, że jest to rozszerzenie idei Sophos Cloud. Oprócz tego producent i jego partnerzy dysponują całym zestawem innych narzędzi, jak Sophos Mobile zabezpieczający użytkowników urządzeń bezprzewodowych, Security Heartbeat do wymiany informacji w czasie rzeczywistym między zaporą a urządzeniami sieciowymi, a także produktami do zabezpieczenia punktu końcowego. No i gamą UTM-ów.