Niemal wszyscy eksperci i analitycy zajmujący się rynkiem IT do znudzenia powtarzają o lawinowym przyroście danych.  Oczywiście jest to problem, aczkolwiek Piyush Mehta, CEO firmy Data Dynamics, przyznaje, że firmy nie zwracają uwagi na inne, istotne  kwestie związane z zarządzaniem plikami. 

- Jestem zszokowany tym, że koncerny wydają miliony dolarów na pamięci masowe, a kompletnie  nie dbają o widoczność i czytelność danych. - przyznaje Piyush Mehta.

Umiejętne zarządzanie cyfrową informacją w dużych firmach przynosi określone profity.  O tym wie niemal każdy menedżer. Gorzej jest z realizacją tego celu. Według Data Dynamics aż 76 proc. organizacji chce wykorzystać potencjał posiadanych danych, ale jedynie 15 proc. ma narzędzia pozwalające to uczynić.  Z kolei Wall Street Journal szacuje, że zwiększenie użyteczności danych o 10 proc. przyczyniłoby się do wzrostu przychodów dużej firmy z listy Fortune 1000 o 2 miliardy dolarów. Zatem gra jest warta świeczki. 

Amerykańska firma Data Dynamic już od siedmiu lat działa na rynku pamięci masowych, dostarczając oprogramowanie Storage X.  Jest on adresowano dla klientów korporacyjnych i służy do pracy z plikami rozproszonymi po różnych urządzeniach, pracujących w środowisku lokalnym oraz chmurze. Oprogramowanie współpracuje z macierzami i serwerami bez wsparcia ze strony agentów czy jakichkolwiek bram. System analizuje dane, odpowiada za ich migrację i przenoszenie, zarządza nimi, a także podpowiada jak efektywnie je wykorzystać.

Jednym z największych problemów z jakim muszą się zmierzyć korporacje jest migracja danych. Pliki przechowywane przez wiele lat zazwyczaj znajdują się w izolacji i trudno je przenieść do innych, często niekompatybilnych platform NAS.  Tymczasem zmiany są konieczne, chociażby ze względu na potrzebę obsługiwania nowoczesnych aplikacji internetowych, a przede wszystkim optymalizację kosztów pamięci masowych. Szczególnie uciążliwy jest eksport dużych ilości danych pomiędzy heterogenicznymi macierzami dyskowymi. Storage X wykonuje tego typu operacje pomiędzy NAS-ami różnych producentów, a także w obrębie serwerów.  

Piyush Mehta przytoczył przykład pokazujący optymalizację 4 PB danych. Przechowywanie plików o takiej objętości w systemie NAS starszej generacji kosztuje miesięcznie około 1,2 mln dolarów. Natomiast po przeniesieniu 10 proc. danych do nowego systemu NAS oraz 15 proc. do chmury publicznej, koszty przechowywania plików spadły do 960 tysięcy dolarów. Optymalizacja jednej czwartej zasobów pozwoliła uzyskać 20 proc. oszczędności. 

Data Dynamics dwa razy w roku wprowadza nową wersję oprogramowania.  W grudniu na rynku pojawi się Storage 8.2, a innowacje związane będą z obsługa mikrousług i większej integracji z aplikacjami biznesowymi. Piyush Mehta szacuje, iż na koniec bieżącego roku firma będzie zarządzać 80 PB danych. Jak na razie większość klientów pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, z czego aż  26 przedsiębiorstw z listy Fortune 100.  Data Dynamics przejawia coraz większe zainteresowanie Europą.  Amerykanie obsługują m.in dwa duże banki we Francji, a także firmy z Niemiec oraz Wielkiej Brytanii.  To bardzo perspektywiczny segment rynku, choć wciąż jest wielu klientów postępujących nieracjonalnie. 

- Nadal spotykamy firmy, które magazynują dane na taśmach od trzech dekad i w ogóle z nich nie korzystają. Nie kasują ich, ponieważ zawsze mogą się przydać. Ale dlaczego mieliby zrobić z nich użytek właśnie teraz? - zastanawia się Piyush Mehta.