Bezpieczeństwo w modelu usługowym

CRN Czy na rynku rozwiązań ochronnych przyjmą się usługi świadczone w modelu Security as a Service? Czy mogą świadczyć je resellerzy?

Paweł Wojciechowski, Symantec Przed zapewnieniem bezpieczeństwa w formie usługi nie ma ucieczki. Ale nie spodziewam się nagłej rewolucji w tym zakresie. Nadal duża część systemów ochronnych będzie rezydowała wewnątrz firmy i stamtąd będzie zarządzana przez klientów we własnym zakresie. Systemy te w coraz większym zakresie będą uzupełniane lub zastępowane usługami w modelu Security as a Service. Przy deficycie specjalistów od bezpieczeństwa jest to trend, który będzie postępował.

Mariusz Kochański, Veracomp Dzisiaj praktycznie każda dziedzina życia związana jest z usługami. Mało która firma ma własne generatory prądu czy mechaników samochodowych. To samo dzieje się w obszarze bezpieczeństwa IT, chociaż nadal trwa poszukiwanie najbardziej optymalnych modeli biznesowych, w których te usługi powinny być świadczone. Usługodawcy próbują zbudować jak najbardziej korzystną dla klienta ofertę, a sami klienci – często na błędach – uczą się, że bazowanie wyłącznie na własnych zasobach ludzkich nie zawsze się sprawdza. Administrator może iść na urlop lub zwolnienie lekarskie, a zatrudnienie jego zastępcy może kosztować więcej niż wynajęcie firmy eksperckiej – często tej, która sprzedała dane rozwiązanie – gwarantującej dostępność usług w odpowiednim reżimie czasowym w ramach umowy SLA. Korzyści z takiego podejścia są obustronne, bo inżynierowie resellera wiedzą, co wdrożyli, i znają dane środowisko, a klient zyskuje tylko jeden punkt kontaktu w razie problemów.

Roman Napierała, Aruba Do modelu Security as a Service jesteśmy przyzwyczajeni już od setek lat. Takie usługi świadczy przecież policja, wojsko czy straż pożarna. O podstawowe bezpieczeństwo każdy z nas dba sam, zamykając drzwi wejściowe czy ostrożnie obchodząc się z ogniem, ale gdy pojawia się większy problem, to wzywa specjalistów. Ten sam model będzie obowiązywał w IT, bo ilekolwiek ekspertów od bezpieczeństwa byśmy wykształcili, to nadal będzie ich zbyt mało, aby zaspokoić potrzeby kadrowe wszystkich przedsiębiorstw.

Mariusz Rzepka, Fortinet Wśród naszych partnerów, którzy zbudowali ofertę usług dla swoich klientów, są firmy rosnące o kilkaset procent rocznie! Trzeba jednak solidnie się w to zaangażować. Bezpieczeństwem nie można zajmować się na pół gwizdka, bo wtedy klient nie dostrzeże zaangażowania ze strony partnera. A tylko taki, który jest pewien swojego wyboru, zaufa swojemu dostawcy.