CRN Coraz częściej mówi się, że wkrótce polem do popisu dla przestępców będą wszelkiego rodzaju rozwiązania określane wspólnym mianem Internetu wszechrzeczy. Czy też widzicie takie zagrożenie?

Mariusz Rzepka Tak, ten problem wynika głównie z faktu, że dla Internetu wszechrzeczy wciąż nie ma zdefiniowanych prawie żadnych standardów, oprócz tradycyjnych protokołów sieciowych. Dopóki takie standardy nie powstaną, trudno będzie zautomatyzować procesy ochronne. Duże wyzwanie stanowi też ochrona systemów przemysłowych klasy SCADA. Tam co prawda istnieją standardy ułatwiające ich ochronę, ale nie są one powszechnie znane w branży IT. Poza tym, jak wszyscy widzimy, powoli wygasają niektóre rodzaje zagrożeń, jak klasyczne wirusy czy spam oraz niesione przez niego treści. Zamiast nich coraz częściej będziemy świadkami ataków kierunkowych – zarówno przeciwko firmom, gdzie celem będzie np. unieruchomienie linii produkcyjnej na zlecenie konkurencji, jak też przeciwko osobom, gdzie wykradzione dane mogą posłużyć do szantażu.

 

CRN Czy, z perspektywy producenta  urządzeń do ochrony sieci, możliwe jest całkowite zabezpieczenie danych przetwarzanych w chmurze publicznej?

Mariusz Rzepka Nie istnieje coś takiego jak stuprocentowe bezpieczeństwo. Jednak przez ciągły rozwój naszych systemów dążymy do poprawy skuteczności ochrony przetwarzanych w chmurze informacji. Z naszych rozwiązań korzysta większość operatorów telekomunikacyjnych na świecie i wielu operatorów dostępnych publicznie centrów danych.

Agnieszka Szarek Duża popularność chmury publicznej wynika z potrzeby kształtowanej przez rynek. My jako dostawca i nasi partnerzy trochę nie mamy wyjścia – musimy się dostosować. Nasze wewnętrzne ośrodki badawcze aktywnie pracują, starając się przewidzieć ruchy na rynku lub zagrożenia, które się pojawiają i czasami na początku wyglądają niegroźnie, ale później mogą powodować duże problemy w firmach. Przykładem takiego działania jest stworzone ostatnio przez nas heurystyczne rozwiązanie do ochrony przed rozproszonymi atakami DDoS.