Bardzo uciekliście do przodu dzięki wprowadzeniu tak oszczędnego rozwiązania…

No cóż, konkurencja nie śpi i pewnie już w przyszłym roku znowu trzeba będzie przekonać klienta do siebie czymś nowym.

Na rynki zagraniczne wchodzicie zawsze razem z klientem, czy poszukujecie także samodzielnie odbiorców spoza Polski?

Podstawą debiutu na obcym rynku jest zawsze prowadzenie konkretnych wdrożeń dla danego klienta. To bardzo ułatwia sprawę, ponieważ budujemy od razu całą infrastrukturę – wkalkulowaną w koszty. Na bazie tej infrastruktury możemy zrealizować projekt dla innej firmy. Mówiąc „infrastruktura”, mam na myśli sieć instalatorów, wdrożeniowców i serwisantów. Nasze wejście na rynki europejskie było możliwe dzięki pozyskanemu cztery lata temu AmRestowi – firmie z branży restauracyjnej. To był nasz pierwszy sieciowy klient. Dla AmRestu stworzyliśmy za granicą zaplecze serwisowe ze SLA na poziomie 6 godzin. Dzięki temu CCC w Europie dostało naprawdę dobre warunki odnośnie do samego wdrożenia i kosztów miesięcznego utrzymania.

Nad jakim innowacyjnym rozwiązaniem DS pracujecie teraz?

Wdrażamy funkcje sterowania głosem. Zintegrujemy albo Alexę, albo asystenta głosowego Microsoftu, co umożliwi wydawanie komend typu „włącz ekran” czy „wyświetl informacje”. Klient, dla którego to robimy, pochodzi z Polski. To wyjątkowy projekt i będzie o nim głośno.

Dobrze to słyszeć, bo przykładów ciekawych technologicznie bądź imponujących pod względem wyglądu instalacji dostarcza raczej Zachód.

W Polsce to się zaczyna mocno zmieniać. Kiedyś Zachód był wyznacznikiem postępu, dziś Europa Środkowa zaczyna przodować w dziedzinie technologii. Polska rozwija się dość równomiernie pod względem realizacji projektów DS. Może generalnie nie potrafimy się tym chwalić. Ale przykład naszego wdrożenia, które robi niezwykłe wrażenie, znajdziemy w kinie Helios, w warszawskim Blue City. Jest inspirowane instalacjami Digital Signage z Times Square.