Co da się jeszcze zwirtualizować?

CRN Przez ostatnią dekadę w branży IT dominowało hasło „wirtualizacja”. Ten model zarządzania zasobami IT pokazał, że oprogramowanie potrafi znacznie więcej niż sprzęt. Na jakim etapie dojrzałości rozwiązań wirtualizacyjnych znajdujemy się dzisiaj?

Maria Horeglad, IBM Wirtualizacja spowodowała, że zmalało nasze przywiązanie do sprzętu. Gdy zyskujemy dzięki niej  swobodę zarządzania zasobami IT, możemy skupiać się na potrzebach biznesowych firmy i pod tym kątem dobierać aplikacje. Środowisko IT, w którym są zainstalowane, ma coraz mniejsze znaczenie.

Bartłomiej Machnik, Microsoft W warstwie serwerowej widać coraz mniej nowych projektów wirtualizacyjnych i chyba można założyć, że w tym obszarze technologia ta zyskała bardzo wysoki poziom dojrzałości. Swoje środowiska zwirtualizowały praktycznie wszystkie duże firmy, większość średnich, a także część małych. Pozostały nieliczne systemy funkcjonujące wciąż na fizycznych serwerach z różnych powodów – wymogów dotyczących wsparcia, specyficznego sposobu zarządzania itd. Dzisiaj na porządku dziennym jest wykorzystywanie chmur publicznych, hybrydowych i prywatnych, a więc zwirtualizowanego środowiska IT, w którym zarządzanie poddano bardzo daleko posuniętej automatyzacji. A stąd już tylko krok do rozwiązań nazywanych z angielskiego Software-Defined, czyli w pełni zależnych od oprogramowania i przez nie zarządzanych.

Krzysztof Celmer, Citrix Systemy Software-Defined mogą być stosowane w przypadku wielu elementów infrastruktury IT – serwerów, sieci, pamięci czy całych centrów danych. Ale podobne systemy wirualizacyjne mogą ułatwić wykonywanie zadań pracownikom firm. Dla nich zostało przygotowane Software-Defined Workplace, czyli swego rodzaju zwirtualizowane stanowisko pracy, dzięki któremu pracownik może łączyć się z firmowymi zasobami z dowolnego urządzenia i dowolnego miejsca, nie narażając przedsiębiorstwa na wyciek informacji. Dla takiego użytkownika administratorzy przygotowują pakiet zwirtualizowanych firmowych aplikacji, a jeśli zachodzi potrzeba – również wirtualne desktopy. Takie środowisko pracy pozwala chociażby wykorzystać już posiadane przez firmy starsze komputery stacjonarne oraz laptopy i przekształcić je w terminale. Umożliwia także korzystanie przez pracowników z ich własnych urządzeń w ramach coraz popularniejszego trendu BYOD.

Krzysztof Hałgas, Bakotech Do naszej firmy, jako dystrybutora, dociera coraz więcej pytań o rozwiązania zarządzane przez oprogramowanie, które zapewniają optymalizację kosztów infrastruktury IT. Często słyszymy też jednak, że wirtualizacja nie rozwiązuje wszystkich problemów. Zdarza się, że użytkownicy skarżą się na problemy z wydajnością różnego rodzaju zasobów po wirtualizacji.