CRN Czy to znaczy, że nie warto interesować się już tego typu rozwiązaniami?

Scott Sinclair Warto, ponieważ przedsiębiorstwa „odkryły” inne rodzaje zastosowań wirtualizacji pamięci masowych. Wirtualizatory potrafią połączyć w jeden zasób np. znajdującą się w serwerze kartę PCIe z pamięcią flash, będącą obecnie najszybszym nośnikiem dla aplikacji, z dyskami w macierzy. Dzięki temu administrator unika ogromnej pracy polegającej na ręcznym przypisywaniu aplikacji i danych konkretnym nośnikom oraz nieustannego strojenia całego środowiska pod kątem wydajności. Wiele ankietowanych przez nas firm przyznaje też, że ogromny problem sprawia im przenoszenie danych na nową macierz dyskową. To wiąże się z kosztami i przerwami w pracy. Tymczasem wirtualizacja w znacznym stopniu upraszcza ten proces. Wystarczy podłączyć nową macierz i zlecić powolne przenoszenie danych, a cały czas można korzystać z tych zgromadzonych na starej macierzy. Dopiero po zakończeniu kopiowania i zweryfikowaniu poprawności tego procesu, przełącza się serwery na nową macierz, a starą odłącza lub wykorzystuje do przechowywania mniej znaczących danych, np. kopii zapasowych.

CRN Jak w tę koncepcję wpisują się obiektowe pamięci masowe, które też wykorzystują swego rodzaju wirtualizację danych?

Scott Sinclair To bardzo interesująca dziedzina i szybko się rozwija. Skoncentrowano się w niej nie na bitach i bajtach, ale na charakterze przechowywanych danych, dzięki czemu użytkownicy mogą sami decydować jakimi metadanymi opisać dany obiekt. Wyeliminowano wiele ograniczeń związanych głównie z wielkością woluminu w tradycyjnym systemie plików oraz przypisywaniem reguł poszczególnym plikom i ich grupom. Obiektowe pamięci masowe znajdują zastosowanie przede wszystkim w chmurze publicznej, w której z definicji mamy do czynienia z obiektami, a nie z plikami. Widzimy, że obecnie coraz więcej aplikacji instalowanych lokalnie wyposażanych jest w interfejs umożliwiający łączenie ich z obiektowymi usługami chmurowymi. Taki sposób zarządzania informacjami zyskuje popularność i być może wkrótce stanie się dominujący w firmowych środowiskach IT.

CRN Coraz więcej przedsiębiorstw rozpoczyna świadczenie usług typu Storage as a Service. Jakie są praktyczne zastosowania tego modelu poza oczywistymi, takimi jak backup online i gromadzenie dużych repozytoriów nieaktywnych plików?

Scott Sinclair Naturalnym ograniczeniem usług StaaS dla przedsiębiorstw są opóźnienia w transmisji danych między ich infrastrukturą IT a chmurą, więc w wielu przypadkach się nie sprawdzą. Ale gdy firma korzysta np. z ulokowanych w chmurze serwerów wirtualnych, oczywiście powinna mieć dostęp do pamięci masowej zlokalizowanej jak najbliżej tych serwerów, czyli również w chmurze. W dużej mierze to czy firma będzie korzystać z usług chmurowych zależy także od wewnętrznych procesów w przedsiębiorstwie, regulacji prawnych, dostępności ekspertów itd. Jakiś czas temu przeprowadziliśmy badanie dotyczące chmur hybrydowych. Pytaliśmy, dlaczego firmy niektóre dane pozostawiają w swojej siedzibie. Najczęstszą odpowiedzią było: „dla większego bezpieczeństwa danych”. A gdy zapytaliśmy, dlaczego część z nich  przenoszą do chmury, najczęściej odpowiedź brzmiała... „dla większego bezpieczeństwa danych”. To idealnie obrazuje, że jeśli przedsiębiorstwo nie ma wystarczających zasobów, aby zapewnić danym ochronę, korzysta z chmury. Ale jeśli jest pewne wewnętrznego systemu bezpieczeństwa, zostawia te dane u siebie.