CRN Dzisiaj trudno oprzeć się wrażeniu, że producenci i klienci zaczęli mówić różnymi językami. Dostawcy skupili się na marketingowych przekazach, jak chmura, Software-Defined czy Big Data. Tymczasem klienci są zagubieni, bo nie wiedzą co wybrać, zarówno ze strategicznego, jak też taktycznego punktu widzenia. Czy można zgodzić się z opinią, że dostawcy nie zawsze starają się zrozumieć rzeczywiste potrzeby klientów i próbują „wmówić” im własną wizję informatycznego świata?

Patrick Schmidt Taka obserwacja jest poprawna, ale z paroma zastrzeżeniami. To jednak producenci wymyślają nowe rozwiązania. Czasami przy współudziale klientów, ale czasami bez, bo działy R&D ambitnych dostawców potrafią pójść daleko poza granice wyobraźni użytkowników. Wszyscy chcą stworzyć dodatkową wartość. Nie tylko poprzez wymyślenie nowych rozwiązań, ale także nowych standardów czy sposobów wykorzystania tego, co klient już posiada.

 

CRN Zdaje się jednak, że większość klientów już nie nadąża za tempem rozwoju systemów IT...

Patrick Schmidt Dokładnie tak. Nie jest to zresztą zjawisko ani nowe, ani niepożądane. W wielu centrach danych naszych klientów widzimy, że „opuścili” kilka ostatnich cykli innowacji. Nie można ich jednak za to całkowicie krytykować: zupełnie nowe systemy pojawiają się co 2-3 lata, podczas gdy średni czas eksploatacji starych to 4-5 lat. Teraz jednak znaleźliśmy się na dużym „innowacyjnym zakręcie”. Ogromna ilość danych, które przetwarzamy, zmusiła wszystkich do zmiany podejścia do zarządzania infrastrukturą i wprowadzenia rozwiązań typu Software-Defined. Teraz wspólnym zadaniem wszystkich dostawców rozwiązań IT jest pomoc firmom w zrobieniu dużego kroku i wprowadzeniu do centrów danych warstwy programowej, która ułatwi zarządzanie infrastrukturą.

 

CRN Z jakiego typu wyzwaniami to się wiąże?

Patrick Schmidt Przede wszystkim z koniecznością bardzo skrupulatnej analizy stanu posiadania i określenia ścieżki migracji. Nie tylko w warstwie technologicznej, ale także, a może nawet przede wszystkim, biznesowej. Dla części klientów taki „przeskok” o kilka lat w rozwoju technologicznym może oznaczać małą rewolucję, co – gdyby robili to na bieżąco – byłoby ewolucją. My jako producenci staramy się natomiast jak najlepiej wspierać w tym procesie zarówno naszych klientów, jak też partnerów. Rozwijamy działalność usługową i zatrudniamy kolejnych specjalistów, dzięki którym możemy zaproponować klientom pełny zakres usług, m.in. migrację baz danych, projektowanie infrastruktury, audyt warstwy zasilania i chłodzenia.