CRN Jakie są priorytety i najważniejsze wyzwania w zarządzaniu informatyką w tak rozległej sieci sprzedaży jak Rossmann? Jak się rozkładają zadania między sferą obsługi klientów a wspieraniem środowiska biznesowego firmy?

Marek Kłos Liczy się przede wszystkim stabilne, przewidywalne działanie wszystkich systemów. Ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa danych, zarówno klientów, jak i firmy. Na stabilnej opoce łatwiej buduje się nowe rozwiązania, wprowadza zmiany, rozwija procesy. Misją naszej firmy jest to, aby dbanie o zdrowie i urodę zgodnie z najnowszymi trendami było dostępne dla wszystkich. Informatyka służy temu, aby z tą misją docierać do jak największej rzeszy klientów oraz umożliwić im korzystanie z naszych usług w sposób maksymalnie komfortowy i nieskomplikowany.

Jak w praktyce odbywa się zarządzanie waszym środowiskiem informatycznym – czy w sposób całkowicie scentralizowany, czy też korzystacie z rozwiązań funkcjonujących i administrowanych lokalnie?

Zarządzanie tak rozległą siecią wymaga rozwiązań scentralizowanych. Wpływa na to wiele czynników – oprócz standaryzacji procesów, szybkości wdrożeń, zapewnienia bezpieczeństwa, również aspekty finansowe. Staramy się jednak, aby scentralizowane rozwiązania uwzględniały lokalny charakter pojedynczego sklepu. To bardzo istotny aspekt, tym bardziej że każdego klienta staramy się traktować indywidualnie. Przygotowujemy dedykowane oferty i atrakcyjne promocje. Pomaga nam w tym automatyzacja procesów pozwalająca w krótkim czasie na analizę danych i stworzenie setek tysięcy propozycji ofertowych czy porad dla naszych klientów.

Jak to konkretnie wygląda?

Obszarem doskonale ilustrującym potęgę automatyzacji jest e-commerce. Całe rozwiązanie, konsolidujące około 30 najróżniejszych systemów, działa w zasadzie bez ingerencji człowieka. Procesy i dane, które pojawiają się w systemie, są tworzone na potrzeby sklepów stacjonarnych i wykorzystywane w przewidzianych dla nich miejscach w internecie. Dlatego w praktyce nasz e-commerce to nie jeden, a 1300 sklepów dostępnych 24 godziny na dobę. Każdy sklep na naszej platformie ma własny asortyment, swój układ produktów, swoje stany magazynowe czy promocje. Bez automatyzacji obsłużenie tak złożonego procesu byłoby nie tylko trudne czy skomplikowane, lecz po prostu niemożliwe.

W jakim stopniu korzystacie ze standardowych, dostępnych na rynku rozwiązań, a w jakim stawiacie na tworzenie i rozwijanie aplikacji czy systemów we własnym zakresie?

Oczywiście nie ma sensu tworzyć wszystkiego od zera. Ludzie naprawdę wiele rzeczy już wymyślili i sprawdzają się one w praktyce. Z informatycznego, ale również zdroworozsądkowego punktu widzenia nie warto poświęcać dużych nakładów ani zasobów na budowanie systemów, które z perspektywy firmy pełnią role pomocnicze, a są dostępne na rynku w formie usług czy systemów i mają odpowiedni poziom zaawansowania. Sięgamy na przykład po gotowe rozwiązania do obsługi programów finansowo-księgowych czy magazynowych. Pod warunkiem, oczywiście, że gwarantują odpowiednią jakość działania w swojej dziedzinie.

A czym jest uwarunkowany wybór takiego, a nie innego podejścia?

Zdecydowanie kładziemy nacisk na samodzielne wytwarzanie lub rozwijanie systemów, które wyróżniają nas na rynku i napędzają nasze procesy operacyjne. Nie chodzi tutaj zawsze o złożoność technologiczną rozwiązań, choć wiele z nich zalicza się do innowacyjnych, o czym świadczą choćby nagrody zdobyte w ubiegłym roku przez nasze Centrum Informatyczne. Dużą wagę przywiązujemy do know-how, które jako firma musimy rozwijać i pielęgnować, ale także… chronić przed rynkowymi konkurentami. W takich wypadkach stosowanie rozwiązań „pudełkowych”, choćby zmodyfikowanych pod kątem naszych oczekiwań, nie daje takiej siły jak narzędzie uszyte na miarę.