Wracając do innowacji: jesteś autorem ciekawego stwierdzenia, że blockchain to szansa dla demokracji. Powiedziałeś to w kontekście zamieszania z wyborami korespondencyjnymi. Uważasz, że obecny poziom technologiczny umożliwiałby przeprowadzenie zdalnych, bezpiecznych i w pełni demokratycznych wyborów. Trzeba tylko chcieć.

Tak uważam. Zresztą już teraz takie mechanizmy są stosowane w gospodarce. Weźmy chociażby Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych, który zachęca zarządy i rady nadzorcze państwowych spółek do korzystania z gotowego systemu do tajnych, zdalnych głosowań. Jeśli zaś chodzi o cyfryzację wyborów prezydenckich czy parlamentarnych, to trzeba zacząć od tego, że w ministerstwie cyfryzacji jest za dużo prawników, a za mało praktyków. Bezpieczne głosowanie, zdalne i tajne, to naprawdę nie jest problem techniczny. Oczywiście należałoby wcześniej przygotować na to społeczeństwo, ale to też nie jest problem. Wystarczy spojrzeć na to w ten sposób, że kto nie może czy nie chce korzystać z głosowania cyfrowego i podpisu kwalifikowanego, będzie mógł zagłosować przez pełnomocnika, ewentualnie w tradycyjny sposób. Podam przykład Hiszpanii, a więc kraju, w którym obecnie mieszkam wraz z rodziną. Tutaj są tylko trzy konsulaty, gdzie można zagłosować osobiście, a jednak wszystkim to wystarcza. Generalnie, dzięki wprowadzeniu w Polsce cyfrowego, bezpiecznego systemu wyborczego, można by częściej i oczywiście taniej robić referenda, a w efekcie zmniejszyć liczbę posłów, bo poszczególne regiony miałyby bezpośredni wpływ na decyzje rządu. Nie potrzebowałyby do tego tak dużej liczby parlamentarzystów lobbujących w Warszawie. Podsumowując: to kwestia nie technologii, ale woli politycznej, bo wiązałoby się to z oddaniem większej władzy w ręce obywateli.

A gdybyście dostali zlecenie na opracowanie i wdrożenie cyfrowego systemu głosowania w wyborach powszechnych, podjęlibyście się tego zadania?

Tak, Itmagination mogłoby taki system głosowania stworzyć. Z pewnością byśmy się tego podjęli.

Zaczynaliście w 2008 r. od 50 tys. zł, a teraz wasze roczne obroty wynoszą prawie 100 mln zł. Zdaje się też, że co roku notujecie zysk netto?

Jedynie w 2017 roku mieliśmy stratę. Po tamtej wpadce powiem tylko, że radzę każdemu, aby się bardzo mocno zastanowił, jakiego CFO zatrudnia w firmie. Na świecie za dużo jest, że tak powiem, celebrytów na rynku CFO i zachęcam, żeby jednak wybierać tych konserwatywnych. My postawiliśmy na złego konia i mimo zysku operacyjnego, zanotowaliśmy stratę księgową. To była dla nas ważna lekcja. Na prostą wyszliśmy przy współpracy z ekspertami PwC i Deloitte’a, a teraz ja odpowiadam za nasze finanse i znowu mamy zyski netto na każdym poziomie. Podsumuję to tak: własna firma to jest najdroższe MBA. Dlatego szkoda, że polscy przedsiębiorcy piszą tak mało książek, a już o porażkach to niemal w ogóle. Polecam więc książkę Bena Horovitza „The Hard Thing About Hard Things”. To człowiek, który całe lata przepracował w naszej branży i nie raz miewał trudne momenty. Od niego można nauczyć się, jak być CEO nie tylko na dobre, ale też na trudne czasy.

Właśnie, wiedzę zawodową zdobyłeś na studiach, biznesu nauczyło Cię życie…

Jeśli pozwolisz, to chciałbym podziękować mojemu świętej pamięci Tacie, który z zawodu był rolnikiem, po zaledwie 7 klasach szkoły podstawowej. Mimo tego był bardzo mądrym człowiekiem, który nauczył mnie, że nie da się oszukać natury. W rolnictwie czy sadownictwie trzeba działać długofalowo, a poza tym nie ma się wpływu na czynniki zewnętrzne. Dlatego wymaga to uwagi, solidności, wiedzy, pokory i rzetelności, jak w normalnym, zdrowym biznesie. I tego się trzymam. Podobnie, jak innej mądrości mojego Taty, który powtarzał, że mogą nam zabrać wszystko, ale nie zabiorą zdobytej wiedzy. Stąd moje przywiązywanie wagi do edukacji, łącznie ze stypendium na Oxfordzie, z czego jestem bardzo dumny. To pomogło mi dojść do miejsca, w którym teraz jestem.

Rozmawiał

Tomasz Gołębiowski

Daniel Arak

Współzałożyciel Itmagination, który odpowiada za strategię rozwoju firmy, budowanie relacji z kluczowymi klientami i finanse. Wcześniej pełnił między innymi funkcję Business Development Managera w InspireTech, Senior Software Engineera w ABC Dacie, jak też Software Analyst w Société Générale. Jest członkiem organizacji Young Presidents’ Organisation (YPO), zrzeszającej światowych liderów przedsiębiorczości, a także absolwentem Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych oraz Uniwersytetu Oksfordzkiego.