CRN Wśród dostawców systemów bezpieczeństwa istnieje podział na reprezentantów starej szkoły, takich jak Symantec czy McAfee, oraz „nowej fali”,której przedstawicielami są chociażby Palo Alto Networks czy Fire Eye. Czy taka klasyfikacja ma sens?

Carl Leonard Tradycyjni dostawcy antywirusów, tacy jak Symantec czy McAfee, działają od wielu lat, zajmując się przede wszystkim zabezpieczaniem i ochroną punktów końcowych. Do tego celu wykorzystują bazy danych sygnatur. Obie wymienione firmy wciąż odgrywają ważną rolę na rynku i to się w najbliższej przyszłości nie zmieni. Z kolei „nowicjusze” z jednej strony wprowadzają nowoczesne technologie, zaś z drugiej strony często sięgają po sprawdzone rozwiązania. Dlatego oprócz różnic między tymi dwoma grupami producentów występują też liczne podobieństwa. Niektórzy sądzą, że sandbox jest nową technologią, tymczasem my używamy jej od dziewięciu lat. Uważam, że czasami kreowanie się na nowoczesnych dostawców wynika z pewnego rodzaju mody.

 

CRN Do której grupy powinniśmy zaliczyć Forcepointa?

Carl Leonard Nas trudno zakwalifikować, bowiem jesteśmy unikalnym graczem z bardzo szeroką gamą rozwiązań służących do ochrony danych klientów. W styczniu ogłosiliśmy powstanie nowej firmy Forcepoint, łączącej Raytheon oraz Websence. Nasze systemy identyfikują użytkowników sieci, ich sposoby interakcji, a także rozkład danych. Mamy również rozwiązania typu anti-malware czy loss prevention, które zapewniają zapobieganie wyciekom pofnych danych. Naszym wyróżnikiem są także możliwości drzemiące w technologii Raytheon,szeroko rozpowszechnionej w armii czy organizacjach rządowych. To ułatwia wdrożenia w świecie biznesu.

 

CRN Zmienia się nie tylko krajobraz na rynku dostawców rozwiązań, ale też po stronie użytkowników. Szczególnie specyficzną grupę stanowią tzw. millenialsi. To ludzie podchodzący z dużą beztroską do ochrony danych i prywatności. Jak zamierzacie sobie z tym radzić?

Carl Leonard Millenialsi to generacja namiętnie używająca nowych technologii i posługująca się wieloma elektronicznymi urządzeniami. Oglądają filmy i słuchają muzyki za pośrednictwem serwisów streamingowych. Nasze badania wykazują, że obecnie takie osoby stanowią globalnie około 25 proc. siły roboczej, a za dziesięć lat odsetek ten będzie stanowił już 70 proc. Niestety, millenialsi przenoszą swoje zwyczaje z życia prywatnego do pracy, łącząc biznes i przyjemności. Okiełznanie tej grupy użytkowników wymaga przede wszystkim zrozumienia sposobu ich pracy.