CRN Microsoft zaczyna rozliczać partnerów z tego, czy klienci faktycznie  korzystają z rozwiązań cloud. Bolesne?

Andrzej Lipka Nas to nie boli, bo od początku uważamy, że sukces projektu to rzeczywista adaptacja rozwiązania przez klienta, a nie sama sprzedaż. Biznes, zwłaszcza w Polsce, nie wyda pieniędzy na chmurę, jeśli nie dostrzeże w tym konkretnych korzyści. Oczywiście są pewne wyjątki. Na przykład wdrożenie ponad 50 tys. stanowisk dla Office’a 365 przez jeden z uniwersytetów, który chciał dać dostęp do tej usługi wszystkim studentom. W tym przypadku to była decyzja władz uczelni związana nie tylko z korzyściami biznesowymi, ale też prestiżowymi.

 

CRN Podczas WPC mieliście możliwość przyjrzeć się, jak inni integratorzy adaptują się do modelu cloud. Na panu wrażenie zrobił przypadek firmy Blue Rooster…

Andrzej Lipka To amerykański integrator, z 15-letnią historią, który zajmuje się projektowaniem interfejsu do SharePointa. Właściciel Blue Rooster opowiedział nam, jak zmienił tradycyjną firmę działającą w modelu on-premise na typowo cloudową. W ramach transformacji odchudził ją z 60 do zaledwie 15 osób. To było prawdziwe wyzwanie, a co gorsza, na początku miał duże problemy z płynnością finansową. Teraz jednak integrator znajduje się w świetnej kondycji i wciąż rozwija. Blue Rooster ma już przychody niemal takie jak w swoich najlepszych czasach, ale przy znacznie niższych kosztach zatrudnienia.

 

CRN Co skłoniło szefa Blue Rooster do tego, żeby  podjąć ryzyko zmian? Mógł jeszcze pewnie jakiś czas podziałać w tradycyjnym biznesie IT.

Andrzej Lipka Jak się wyraził, tradycyjny biznes IT ma to do siebie, że jest „OK, OK, OK and… dead”. To znaczy nie ma tu fazy przejściowej – rynek nagle się zmienia,  klienci żądają zupełnie nowych usług i biznes siada niemal z dnia na dzień.

 

CRN Z chmurą może być podobnie...

Andrzej Lipka W segmencie cloud przed nami jeszcze bardzo wiele tych „OK”, zanim choćby zbliżymy się do „dead”.