CRN Branża cyberbezpieczeństwa znajduje się w paradoksalnie trudnej sytuacji. Przybywa jej pracy ze względu na ilość i jakość zagrożeń, coraz trudniej też skutecznie chronić klientów. Ale jednocześnie rosną przychody dostawców. Czy to sprawia, że kierujący firmami tworzącymi rozwiązania ochronne raczej się martwią, czy też może są zadowoleni?

Richard Marko Mimo że dzięki obecnej sytuacji kondycja finansowa firm działających w branży ochrony systemów IT jest bardzo dobra, trudno mówić o zadowoleniu, bo z roku na rok sytuacja komplikuje się coraz bardziej. Generalnie smutne jest to, że coraz więcej osób postrzega cyberprzestępczość jak szansę na zarobienie łatwych pieniędzy kosztem innych. I nie tylko skala ataków staje się problemem, ale także ich skuteczność. Natomiast na pewno mamy poczucie satysfakcji, że udaje nam się stawić czoła temu wyzwaniu. Przez wiele lat byłem członkiem ekipy w dziale badań i rozwoju, więc wiem, że nie jest to proste zadanie i że w najbliższym czasie na pewno nie będziemy się nudzić.

 

CRN Czy obawiacie się, że pewnego dnia powstanie  takie zagrożenie, na które nie będziecie w stanie znaleźć lekarstwa?

Richard Marko Myślę, że mamy do czynienia z naturalną równowagą, na którą wpływa zachowanie wszystkich trzech stron. Gdy klienci orientują się, że są bardziej zagrożeni, inwestują w rozwiązania ochronne, dzięki czemu ich twórcy zyskują więcej pieniędzy na rozwój i możliwość zwalczania bardziej skomplikowanych zagrożeń. Z kolei trzeba pamiętać, że przestępcy zarabiają na użytkownikach, więc nie będzie im się opłacało stworzenie zagrożenia, przez które przestaną oni korzystać z komputerów lub innych urządzeń. Zapewne będzie jeszcze wiele trudnych sytuacji, ale wierzę, że ze wszystkim sobie poradzimy. W tej dziedzinie nie spodziewam się jakiejś totalnej apokalipsy.

 

CRN Tymczasem mniej doświadczeni użytkownicy komputerów, ale czasami nawet resellerzy, przyznają, że mają trudności z porównaniem funkcjonalności rozwiązań ochronnych. Narzekają, że producenci w swoich przekazach marketingowych deklarują dokładnie to samo. Tymczasem zapewne diabeł tkwi, jak to zwykle bywa, w szczegółach. Czy jesteście świadomi tego problemu?

Richard Marko Oczywiście, jesteśmy świadomi i muszę przyznać, że dla nas samych to też czasem wyzwanie. Żyjemy w globalnym świecie, gdzie wszyscy mogą „podglądać” wszystkich, co siłą rzeczy wpływa także na komunikację marketingową. W branży ochrony systemów IT wszyscy producenci mają taką samą misję, dlatego występuje pewna zbieżność komunikatów wysyłanych w świat. Przeciwdziałamy temu w ten sposób, że wspólnie z dystrybutorem i resellerami staramy się użytkowników edukować, ucząc ich m.in. właśnie tego, na co powinni zwracać uwagę.