CRN Nie tak dawno temu rządowe służby informatyczne dały plamę. Haker o pseudonimie „Alladyn 2” uzyskał dostęp do kont pocztowych ponad tysiąca pracowników KPRM oraz MSZ. Udało mu się nawet włamać do komputera Radosława Sikorskiego i przejrzeć jego osobisty grafik spotkań. Gdyby rząd zatrudniał ComCERT, nie doszłoby do takiej wtopy?

Ireneusz Dąbrowski Zacznę od tego, że na szczęście cała akcja skończyła się jedynie dużym problemem wizerunkowym dla Kancelarii Premiera. Nic ważnego nie zginęło, ale okazało się, że placówki państwowe mogą być bezkarnie atakowane.


CRN O tym, że nie było większych kłopotów, zadecydował… sam haker, który tłumaczył, że chciał  jedynie zwrócić uwagę na problem bezpieczeństwa państwa w cyfrowym świecie. Rządowi administratorzy powinni mu podziękować…

Ireneusz Dąbrowski Nie chcę oceniać ich profesjonalizmu. Niech rząd sam oceni, czy jest zadowolony z ochrony czy nie. Przy czym podkreślam, że my nie konkurujemy z rządowym CERT-em, który musi istnieć jako w pełni niezależna jednostka podległa tylko rządowi. Z drugiej strony każda rozsądna instytucja na świecie współpracuje z kilkoma CERT-ami, również komercyjnymi. Na takiej zasadzie jak bogaci ludzie, którzy nie trzymają wszystkich pieniędzy w jednym banku…


CRN …czy na jednej wyspie. I dlatego pojawia się szansa dla takich firm jak ComCERT, które można chyba nazwać superochroniarzami ery cyfrowej. Czy to dobre porównanie?

Ireneusz Dąbrowski CERT to skrót od Computer Emergency Response Team, co oznacza zespół reagowania kryzysowego na zagrożenia dotyczące infrastruktury IT. W Polsce jest sześć tego typu podmiotów, które odpowiadają za bezpieczeństwo konkretnych instytucji lub firm, na przykład operatorów telekomunikacyjnych i banków.


CRN ComCERT zaś jest pierwszym w Polsce komercyjnym CERT-em. Takim do wynajęcia przez każdy chętny podmiot, a więc firmę czy instytucję.

Ireneusz Dąbrowski Tak. Oferujemy komercyjnie usługi, których nie świadczy nikt inny w Polsce. Jak chociażby umiejętność natychmiastowej reakcji w momencie wystąpienia realnego zagrożenia czy naprawdę poważnego ataku.