CRN Kiedy wasza oferta będzie uzupełniona o dotychczasowe serwery IBM-a?
Andrzej Sowiński Na początku października uzyskaliśmy ostateczną akceptację akwizycji. Została podpisana umowa, na mocy której możemy już sprzedawać serwery intelowskie z oferty IBM. Oczywiście produkty nie znajdą się w ofercie z dnia na dzień – to pewien proces. Planujemy rozpoczęcie sprzedaży na grudzień bieżącego roku. W tej chwili w naszym biurze przygotowujemy przestrzeń dla nowych pracowników oraz dwa pomieszczenia, w których znajdzie się sprzęt pokazowy. W jednym z nich, przeznaczonym na demoroom-serwerownię, musieliśmy specjalnie wzmocnić podłogę, by wytrzymała ciężar szaf rackowych. W drugim, oddzielonym od reszty biura szklaną ścianą, będzie można prowadzić prezentacje i testy sprzętu.

CRN Oferta serwerów poszerzy się nie tylko o intelowskie maszyny IBM.

Andrzej Sowiński Tak. Będziemy oferować sprzęt IBM z serii X, czyli maszyny o dużej wydajności, ale również serwery Lenovo, które od kilku lat są obecne na rynku azjatyckim, w czterech krajach Europy Zachodniej i Rosji. Teraz urządzenia te pojawią się również w Polsce.

 

CRN Czy modele waszej konstrukcji bazują na procesorach typu Xeon?

Andrzej Sowiński Tak, zdecydowana większość bazuje na procesorach Intel Xeon. W wybranych podstawowych konfiguracjach, takich jak serwer TS140, stosujemy procesory desktopowe, z tym że w ramach tej samej linii produktowej proponujemy również wydajne urządzenia z procesorami Xeon. Te pierwsze traktujemy jako uzupełnienie całego portfolio. Chodzi o to, by stworzyć kompletną ofertę: od najmniejszych maszyn klasy ekonomicznej Lenovo przez Lenovo mid-range aż do high-endowych serwerów IBM i pokryć możliwie jak największy obszar rynku.

 

CRN I to wszystko jeszcze w 2014 r.?

Andrzej Sowiński Jeśli chodzi o partnerów i klientów końcowych – tak. Sprawa sięga jednak dużo głębiej, ponieważ chcemy ujednolicić łańcuch dostaw oraz usystematyzować ofertę od strony kosztów. Docelowo cały sprzęt będzie pochodził z jednego miejsca. Jest to złożony proces, na który potrzebujemy czasu. Mamy doświadczenia w wykonywaniu tak skomplikowanych operacji – łączyliśmy już w Polsce dwie duże firmy IT i wyciągnęliśmy z tego projektu dużo wniosków. Wtedy operacja trwała niemal półtora roku. W tym przypadku mam nadzieję, że skończymy w dużo krótszym czasie.