CRN Pawle, podczas niedawnej rozmowy kuluarowej z jednym z naszych redaktorów powiedziałeś, że programy partnerskie to zło konieczne. Dlaczego?

Paweł Jurek Bo to prawda. Poważnie traktujemy partnerów i chcielibyśmy uzgadniać warunki współpracy z każdym osobno. Tak, żeby wszystkich zadowolić w stu procentach. Ale oczywiście przy pewnej skali biznesu takie „punktowe” działanie nie jest możliwe.

 

CRN A zatem bez programów partnerskich się nie da…

Paweł Jurek Są jak demokracja – mają wiele wad, ale nikt niczego lepszego jak dotąd nie wymyślił. I chociaż nie możemy każdego nowego programu skonsultować z około dwoma tysiącami naszych partnerów, robimy to przynajmniej z grupą tych najbardziej zaangażowanych we współpracę.

 

CRN W takim razie o jakich zmianach dyskutowaliście podczas niedawnego zjazdu w Katowicach?

Paweł Jurek Powiem może o dwóch najważniejszych kwestiach. Po pierwsze chcemy zagwarantować wyższe marże partnerom, którzy sprzedają rozwiązania ESET mniejszym firmom. W tym segmencie rynku antywirusy stały się standardowym produktem, można wręcz powiedzieć, że nie są już niczym nadzwyczajnym. Poza tym konkurencja od lat się zaostrza, co oczywiście ma negatywny wpływ na marże. Dlatego partnerom sprzedającym ESET-a małym firmom proponujemy zupełnie nowy program ochrony marży. Druga ważna zmiana dotyczy propozycji poszerzenia oferty antywirusów o komplementarne rozwiązania, jak chociażby UTM-y. W ich przypadku też zaoferowaliśmy nowe zasady współpracy. W takim właśnie, kompleksowym podejściu do obsługi klientów upatrujemy szansy na dalszy rozwój – dla nas i naszych partnerów.