Jakie rozwiązania informatyczne tworzycie obecnie własnymi siłami, a co kupujecie na rynku?

GD To zależy od zadania. Weźmy integrację systemów – nie posiadaliśmy kompetencji w tym zakresie w momencie uruchomienia projektu. Trzeba było skierować się w stronę rynku. Szukaliśmy głównie na rynku polskim. Poprosiliśmy firmę, z którą stale współpracujemy, o listę partnerów i rekomendacje. Na podstawie rozmów z wybranymi podmiotami zdecydowaliśmy, z kim chcemy zawrzeć kontrakt. Jednocześnie jednak budujemy własne kompetencje w obszarze integracji, bo są one nam coraz bardziej potrzebne. Nie oznacza to, że całkiem zrezygnujemy z partnerów zewnętrznych – w pewnym zakresie będziemy wciąż z nimi współpracować. Podobnie wygląda sytuacja w każdym innym obszarze naszej działalności.

KJ Określiliśmy zasady pozyskiwania zasobów na potrzeby utrzymania i rozwoju aplikacji. Dla wszystkich systemów tzw. core’owych, czyli ważnych dla naszych procesów biznesowych, budujemy wewnętrzne kompetencje. To nie oznacza, że nie posiłkujemy się zewnętrznymi siłami. Główne kompetencje musimy mieć jednak wewnątrz, bo od implementacji funkcjonalności nowych produktów w tych systemach zależy szybkość reakcji na wymagania biznesowe i budowanie przewagi konkurencyjnej. W przypadku standardowych procesów, na przykład w obszarze HR, kupujemy gotowe rozwiązania. Tu nie będziemy budować własnych zasobów i zamierzamy korzystać z dostępnych na rynku propozycji. Nadzór nad całością i decyzje architektoniczne będą jednak w każdym przypadku wewnątrz firmy.

Na co szczególnie zwracacie uwagę, poszukując na rynku partnerów do współpracy? Co stanowi podstawowe kryterium oceny składanych wam ofert?

KJ Dysponujemy listą partnerów, we współpracy z którymi mamy dobre doświadczenia. To pierwszy wybór. Sprawdzamy, czy są w stanie zrobić projekt, czy mają już doświadczenie w interesującym nas obszarze. Na przykład czy budowali już hurtownię danych dla firmy ubezpieczeniowej. Staramy się dobrze rozpoznać poszczególne przypadki. O ostatecznym wyborze decydują: doświadczenie dostawcy, jego wielkość, sytuacja finansowa. To jest przez nas weryfikowane.

GD Cena też jest ważna, ale nie najważniejsza. Liczy się przede wszystkim doświadczenie, dlatego uważnie patrzymy na listę rekomendacji, szczególnie z rynku ubezpieczeń. Jeśli natomiast szukamy standardowego produktu, to zwracamy uwagę na oceny partnera i inne opinie czy rankingi. Zdarza się, że prosimy o spotkanie rekomendacyjne z klientem, u którego już było realizowane wdrożenie.

Czy często się zdarza, że firmy same przychodzą do was z ofertami? Co wówczas zazwyczaj proponują?

KJ Są dostawcy, którzy przychodzą sami i prezentują nam swoje pomysły. To raczej jest traktowane w kategoriach informacji, a nie oferty. Od nas w dużej mierze zależy, co dostaniemy w ofercie, na ile wszechstronnie przeanalizowaliśmy interesujący nas obszar, na ile dokładnie sprecyzowaliśmy zapytania ofertowe, czego będziemy się chcieli dowiedzieć z zakresu techniki, SLA itp.

GD Mamy standardy, które zapewniają nam dobre przygotowanie zapytań ofertowych i potem dokonanie wyboru. Od czasu do czasu organizujemy spotkania z dostawcami, którzy chcą nam przedstawić swoje projekty. Spotykamy się, żeby się otworzyć na nowe pomysły, poszerzyć swoje horyzonty, żeby nie zamknąć się tylko we własnym środowisku. To są niezobowiązujące spotkania, ale jeśli potem pojawi się zapotrzebowanie, to można z przedstawionej w ten sposób propozycji skorzystać.

Z jakimi firmami najchętniej współpracujecie? Czy tylko duzi mają u was szansę na kontrakt, czy też jesteście zainteresowani ofertą mniejszych?

KJ Przeważnie nie współpracujemy na polskim rynku z dużymi firmami. Raczej z przedsiębiorstwami średniej wielkości.

GD W nowych obszarach jesteśmy też otwarci na współpracę z małymi, nowymi podmiotami, które niedawno weszły na rynek, ale mają ciekawe pomysły. Nie podejmiemy jej  jednak z dwu-, trzyosobowymi firmami w systemach core’owych. To zbyt niebezpieczne. Natomiast przy rozwiązaniach z obszaru front office będziemy współdziałać ze startupami. Mamy osobę, która utrzymuje z nimi stałe kontakty i tworzy listę ciekawych rozwiązań do potencjalnego wykorzystania. Tu mogą być obiecujące perspektywy współpracy z małymi firmami, które zaoferują umiejętne połączenie pomysłu biznesowego z nową technologią.