CRN W 2013 roku odbyłeś kilkumiesięczną azjatycką podróż. Czy przeżyłeś tam oświecenie, jak Steve Jobs podczas pobytu w Indiach?

Adam Rudowski Raczej nie (śmiech). Zresztą nie taki był cel wyjazdu. Po prostu podróże to moja pasja. W tym przypadku przejechaliśmy samochodem terenowym 28 tys. kilometrów przez Chiny, Tybet, Mongolię i Syberię. Przygodą samą w sobie był przejazd przez niemal całą pustynię Gobi.

 

CRN Tak po prostu wjechaliście sobie do Chin?

Adam Rudowski Najpierw musieliśmy uzyskać zgodę siedmiu różnych ministerstw i zarejestrować nasz samochód w chińskim urzędzie komunikacji. Jeździliśmy na tamtejszych tablicach rejestracyjnych.

 

CRN Używałeś więc chińskiego dowodu rejestracyjnego?

Adam Rudowski Podobnie jak prawa jazdy. Ze swoim nazwiskiem w zupełnie niezrozumiałej dla mnie pisowni.

 

CRN A zatem było pięknie, egzotycznie, ale bez wielkich duchowych przeżyć?

Adam Rudowski Z tym ostatnim było właśnie inaczej – zwłaszcza w Tybecie tej duchowości jest bardzo dużo, jednak bardziej magiczna była dla nas Mongolia. Można nabrać tam większego dystansu do rzeczywistości. To efekt podróżowania przez tysiące kilometrów pustkowia – ludzie to prawdziwa rzadkość. Kiedy samotni wędrowcy widzieli z daleka nasze ognisko, zbaczali ze szlaku i dołączali do nas. Co ciekawe, wcale nie chcieli rozmawiać. Po prostu w milczeniu cieszyli się obecnością drugiego człowieka. Rzadko przejeżdżaliśmy przez osady. Do teraz Mongołowie mieszkają w jurtach, tak jak robili to w XV wieku. To bardzo gościnni ludzie, zawsze chętnie nas przyjmowali, dzielili się zapasami i zapewniali nocleg. Po miesiącu przebywania z nimi doszedłem do wniosku, że Mongolia to nie kraj, to… stan umysłu. Taki zupełny powrót do natury. Mieszkańcom zapewnia trudne, ale wspaniałe środowisko do życia. Tak, z Mongolii można wrócić innym człowiekiem.

 

CRN Wróciłeś też z nowym pomysłem na Veracomp?

Adam Rudowski W tym celu nie muszę szukać oświecenia na Wschodzie. Od lat konsekwentnie realizujemy ustaloną strategię. Dzięki temu w 2013 roku zanotowaliśmy wzrost przychodów o 57 proc.