CRN Czym zatem wyróżniają się wasze rozwiązania na tle tych od VCE oraz innych dostawców?

Maciej Ostrowski Przede wszystkim tym, że od początku zostały zaprojektowane w naszych laboratoriach. Na rynku panuje obecnie spore zamieszanie, spowodowane dużymi przejęciami, co znacznie obniża poziom zaufania klientów do wybranych technologii. Ponadto niektórzy dostawcy pozbywają się części własnej oferty, a jeszcze inne non stop ją modyfikują, często w nieracjonalny i niezrozumiały dla klientów sposób. Tymczasem polityka Hitachi jest stabilna i konsekwentna, bo sukcesywnie rozszerzamy ofertę o kolejne rozwiązania – zarówno sprzęt, jak i oprogramowanie. Jednocześnie gwarantujemy, że będą bez problemu współpracowały ze sobą. To także ogromne ułatwienie dla naszych klientów oraz partnerów.

 

CRN Jednak trzonem oferty HDS nadal pozostają pamięci masowe. W jakim kierunku zamierzacie rozwijać tę grupę produktów?

Maciej Ostrowski Tak jak wspomniałem, rozszerzamy naszą ofertę macierzy klasy midrange, chociaż rywalizacja w tym obszarze nie jest prosta, bo są tam obecni praktycznie wszyscy dostawcy pamięci masowych. Skupiamy się przede wszystkim na wprowadzaniu innowacji do naszych produktów. Mamy to szczęście, że Hitachi co roku inwestuje kilka miliardów dolarów w badania i rozwój. A ma do tego świetne warunki, bowiem jako producent najróżniejszych rozwiązań – jak koparki, wiertarki, silniki czy baterie – jest w stanie wczuć się w rolę potencjalnego klienta i wyobrazić sobie jego potrzeby, np. w zakresie analityki danych.

 

CRN Niedawno zaprezentowaliście macierze wyposażone wyłącznie w pamięci flash. Wykorzystano w nich nietypowy sposób kompresji danych – na czym on polega?

Maciej Ostrowski Pamięć flash nadal jest dość droga, więc klienci oczekują od producentów sprzętu, że będzie można z niej korzystać w optymalny sposób, np. z zastosowaniem kompresji danych. Ta jednak powoduje spadek wydajności kontrolera macierzowego i dochodzi do paradoksu, bo to przede wszystkim dla wydajności kupowane są takie rozwiązania. Dlatego w naszych nowych macierzach nie stosujemy, w przeciwieństwie do większości naszych konkurentów, zwykłych dysków SSD, ale specjalne moduły FMD z kośćmi pamięci. Umieściliśmy w nich specjalne układy i mikrokontroler, które umożliwia kompresję bez negatywnego wpływu na ogólną wydajność macierzy. Podobnych innowacji zaprezentujemy wkrótce więcej.