Co to oznacza dla działu IT? Jakie rodzi to wyzwania dla Waszej działalności?

Zadaniem dla działu IT na tym etapie jest m.in. zapewnienie obsługi systemu, który wspomaga zarządzanie zakupami. Między wymyśleniem produktu a wprowadzeniem go na rynek trzeba zabezpieczyć dostępność składników, które posłużą do jego wytworzenia. To rola systemu ERP – w naszym przypadku to Microsoft Dynamics. Kolejnym obowiązkiem naszego działu jest koordynacja pracy wszystkich ludzi w różnych zespołach. Musimy zapewnić im do tego odpowiednie narzędzie i w tym celu korzystamy z MS Office 365 Teams. Narzędzie to pozwala na współdzielenie obszarów roboczych, organizację spotkań, zarządzanie zadaniami. Świetnie sprawdza się w takiej firmie jak Eveline Cosmetics.

Coraz większa część sprzedaży różnych towarów przenosi się do internetu. W sieci są dostępne również produkty Waszej firmy. Jakie zadania wynikają dla działu IT z obsługi e-handlu?

Biznes e-commerce przechodzi obecnie dużą restrukturyzację. Nasz sklep nowy sklep internetowy jest w trakcie budowy i integracji z systemami back office. Ogólnie ciekawym zagadnieniem w obszarze handlu elektronicznego jest zapewnienie sklepom internetowym pełnej, aktualnej informacji o sprzedawanych produktach. Dostępne wyroby często się zmieniają, mają różne odmiany, a czasami zdarza się tak, że produkt zostaje ten sam, ale zmienia się jego opakowanie. Trzeba skutecznie poinformować sklepy o zmianach. Jak to zrobić? Zajmują się tym operatorzy specjalnych baz danych, którzy mają podpisane umowy ze sklepami i na bieżąco informują je o poszczególnych produktach. Producenci mają podpisane umowy z takimi operatorami, do których dostarczają informacje o swoich artykułach. My mamy podpisaną umowę z firmą Nielsen. Zbudowane specjalnie dla nas rozwiązanie jest zintegrowane z jej portalem i automatycznie zasila go informacjami o wszelkich zmianach w opisach produktów.

A na czym skupiacie swoją uwagę w obszarze infrastruktury teleinformatycznej?

Nasza infrastruktura sieciowa została niedawno przebudowana. W magazynie mamy sieć Wi-Fi do obsługi czytników sterujących ruchem towarów. Między regałami umieściliśmy więc anteny kierunkowe, które nadają sygnał do każdej alejki osobno. Na regałach są rozmieszczone różne produkty i materiały, raz stoją metalowe beczki z surowcami, raz pudła kartonowe z kremem, innym razem nie stoi w tym miejscu nic. W wyniku tego mamy do czynienia z różnym poziomem tłumienia sygnału. Przy klasycznym podejściu do budowy sieci nie można w takiej przestrzeni zapewnić odpowiedniej propagacji sygnału. Poza tym trzeba też mieć na względzie to, że wózek widłowy porusza się szybciej niż człowiek. W związku z tym często następowało zerwanie połączenia przy otwartej sesji i system nie nadążał z logowaniem się do kolejnego punktu dostępowego. Sygnał zanikał, łączność bywała przerywana, a sesja pozostawała niedokończona. Dlatego zainstalowaliśmy tam access pointy, które używają protokołu 802.11 r. Ten protokół umożliwia działanie sieci w magazynie wysokiego składowania. Zastosowany przez nas protokół powoduje, że cały system access pointów jest traktowany jako jeden punkt dostępowy. Został przebudowany przy okazji cały szkielet sieci. Teraz mamy 40 GB na wszystkich urządzeniach. Dysponujemy dwoma łączami po 20 GB, przy czym oba są używane, chociaż jedno jest traktowane jako zapasowe. 

Jakie rozwiązania macie w centrum przetwarzania danych?

Zrobiliśmy upgrade struktury macierzowo-serwerowej. Przeszliśmy na architekturę hiperkonwergentną i korzystamy z rozwiązania Cisco HyperFlex. Łączenie w jednym urządzeniu elementów macierzy i serwerów bardzo ułatwia zarządzanie posiadanymi zasobami. 

Nad jakimi projektami z ICT obecnie pracujecie?

Modernizujemy system ERP. Musimy skoordynować funkcjonowanie wszystkich jego części, żeby był rzeczywiście jednym, zintegrowanym systemem, a nie zbiorem osobnych, samodzielnych modułów. Uruchamiamy kolejne grupy zadań, z których 70 proc. jest już obsługiwanych przez ERP. Dotyczy to takich obszarów jak sprzedaż, finanse czy planowanie produkcji. Największym problemem przy modernizacji ERP jest poprawa procesów. Ludziom trudno jest zrezygnować z dotychczasowych sposobów pracy, ze starych, sprawdzonych nawyków i przyzwyczajeń. Wdrażamy też system LMS – Label Management System – do zarządzania etykietami na produktach. To bardzo ważne z punktu widzenia identyfikacji produktu przy tej skali produkcji. Wszystko musi być oznakowane etykietami na różnym poziomie – pojedynczego opakowania, opakowania zbiorczego, np. pudła z przygotowanymi dla konkretnego odbiorcy różnymi produktami, a także na poziomie całej palety. Już niebawem będzie tym zarządzał jeden centralny system. Teraz elementy stałe na etykiety pochodzą z systemu ERP, elementy zmienne, np. numer serii, są wprowadzane do drukarek na bieżąco podczas produkcji. Docelowo całość będzie pochodzić z jednego systemu LMS zintegrowanego z systemem ERP.