CRN Cała infrastruktura IT szpitala jest w chmurze. Dlaczego?
Paweł Gabriel
Decyzja o skorzystaniu z usług w chmurze wynika z analizy biznesowej. Trudno kupić odpowiedni sprzęt do nowego, dopiero powstającego biznesu, bo trudno wyskalować na starcie wszystkie potrzebne funkcje. Niełatwo ocenić, jakie inwestycje mogą być racjonalne, jak duże serwery będą potrzebne, bo nie wiadomo, ilu dokładnie będzie pacjentów, jak duże będzie obłożenie łóżek czy sal operacyjnych w poszczególnych okresach. Trudno w ślad za tym policzyć, jakie mogą być faktyczne obciążenia i zapotrzebowanie na moce obliczeniowe dzisiaj, za rok, za dwa lata. Może się okazać, że za rok zmieni się model biznesowy albo zostanie otwarty nowy oddział, i zakupiony sprzęt nie będzie adekwatny do potrzeb albo nie uda się go wykorzystać i zostanie poniesiony zbędny wydatek.

CRN Co daje chmura?
Paweł Gabriel
Chmura daje możliwość skalowania zasobów – dostajemy tyle, ile potrzebujemy. Jest to bardzo efektywne rozwiązanie. Jeśli od razu nie wiemy, ilu będzie dokładnie pacjentów do obsłużenia, to nie musimy też od razu inwestować milionów w serwery czy inny sprzęt. Nie musimy też od razu płacić wszystkim specjalistom, skoro nie wiadomo, ilu ich naprawdę będzie potrzeba. Lepiej płacić za rzeczywiście potrzebne usługi w modelu cloud computing. Oczywiście chmura wymaga też uzupełnienia o szereg rozwiązań własnych. Wiele rzeczy trzeba robić na miejscu – backup, zabezpieczenia itp.

CRN Czy decyzja o wejściu w chmurę jest nieodwołalna, czy też bierzecie pod uwagę również wariant uruchomienia w przyszłości własnej szpitalnej infrastruktury informatycznej?
Paweł Gabriel
Nie wiadomo, jak długo będziemy działać w chmurze. Może 20 lat, a może za dwa lata uznamy, że lepiej uruchomić własną serwerownię. W budynku szpitala jest zresztą zaprojektowane na nią miejsce. Przeniesiemy się do niej jednak tylko wtedy, gdy będziemy dokładnie wiedzieli, do czego konkretnie będziemy jej potrzebować i jakie rozwiązania i systemy trzeba będzie uruchomić. To musi być policzone, uwarunkowane biznesowo.

CRN Z jakimi wyzwaniami wiąże się tworzenie od początku systemu informatycznego w firmie, która dopiero powstaje? Brak ograniczeń wyjściowych w postaci zastanych rozwiązań daje chyba większą swobodę wyboru niż w przypadku przedsiębiorstwa działających już od dłuższego czasu?
Paweł Gabriel
W branży medycznej nie ma dużego wyboru. Na rynku rozwiązań informatycznych dla szpitali jest tylko kilku pewnych, sprawdzonych graczy. Dla zapewnienia sprawnego funkcjonowania placówki potrzebny jest solidny system. Nie można eksperymentować z oprogramowaniem, które dopiero wchodzi na rynek. System musi mieć zapewnioną przez producenta stałą opiekę specjalistów, chociażby po to, aby na czas były wprowadzane zmiany wynikające z nowych regulacji prawnych. Gdy pojawią się nowe przepisy, nie można dopiero tworzyć nowego modułu. Możliwość dostosowywania ma być integralną częścią oprogramowania.

CRN Co przesądziło ostatecznie o wyborze wykorzystywanego systemu?
Paweł Gabriel
Zrobiliśmy konkurs ofert, ale wyboru na rynku specjalnie nie było. Jak mówiłem, w dziedzinie oprogramowania dla medycyny nie ma dużego pola manewru. A system w szpitalu musi być stabilny. To podstawowy wyznacznik wyboru. Duże znaczenie przy podejmowaniu decyzji ma też oczywiście cena.

CRN A jakie funkcje miały kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o potrzeby tworzonej placówki?
Paweł Gabriel
Braliśmy pod uwagę przede wszystkim możliwości, jakie system daje w zakresie obsługi pacjentów. W tym m.in. upatrywaliśmy naszej przewagi konkurencyjnej. Zdecydowaliśmy się wprowadzić system, który jest przystosowany do prowadzenia dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie, zwiększające efektywność pracy poszczególnych jednostek organizacyjnych szpitala. To bardzo ważne w sytuacji, gdy planowany jest ciągły rozwój placówki. Wdrożone rozwiązania przynoszą też wiele udogodnień pacjentom oraz zapewniają płynność procesów w ramach współpracy z NFZ-em.